Monthly Archives: Listopad 2008

TPD

Nie dziś będzie i chyba już wogól­nie nie będzie, albo będzie, ale inne, albo buk wie co będzie, w każ­dym razie dziś The Roots z Ursy­nowa, które było, ale mnie na nim nie było, za to był Hen­nessy, więc, czuję się tak, jak … Con­ti­nue reading

10 Comments

Dans la Tête

czyli fran­cu­skie CGI fajne jest, zwłasz­cza jeśli użyte do opo­wia­da­nia o życiu poza­gro­bo­wym. 6 minut filmu z faj­nym pomy­słem, prze­wi­dy­walną pointą i dobrą pracą kamery — pierw­szy raz widzę tak ładnie i na maksa natu­ral­nie pro­wa­dzoną kamerę z ręki w cał­ko­wi­cie kom­pu­te­ro­wym obrazku (Call of Duty … Con­ti­nue reading

3 Comments

Scenic

O grach przez chwilę nie było, bo oprócz bie­ga­nia po kon­cer­tach i gonie­nia się z dedlaj­nem w robo­cie, kato­wa­łem namięt­nie 3go Fal­lo­uta, wobec któ­rego osta­teczny wyrok brzmi — cał­kiem najs. Skoń­czy­łem, nie poja­wił się odruch zagrać natych­miast od początku (bar­dzo silny w poprzed­nich odsło­nach), … Con­ti­nue reading

Leave a comment

Księżycowo

Tak wła­ści­wie bez związku z niczym, tra­fiły mi się dzi­siaj pod­czas przerw w pracy dwie księ­ży­cowe opo­wiastki. Pierw­sza, ani­mo­wana to prze­miłe retro story o wypra­wie na Księ­życ w celu odbi­cia porwa­nej dziew­czyny z rąk sza­lo­nego naukowca. Gra­ficz­nie wyci­nanka, tro­chę ryso­wa­nia i live action plus kom­pu­te­rowe tła, … Con­ti­nue reading

2 Comments

Kwadratowy Puszek

JEB!JEB!JEB! Ono­ma­to­peje oka­zują się naj­przy­dat­niej­sze w przy­padku opi­sy­wa­nia kon­certu Squ­are­pu­shera. Bo zwy­kłe wyrazy nie mają tej mocy. Zwy­kłe gra­nie na basie zresztą rów­nież nie powo­duje, że czło­wie­kowi zaczy­nają rezo­no­wać flaki w orga­ni­zmie, a pro­cesy myślowe zamie­niają się w jedną, zapę­tloną nakrętkę: tań­czyć­ska­kać­tań­czyć­ska­kać. Tyle, że … Con­ti­nue reading

10 Comments