Monthly Archives: Lipiec 2010

Wreszcie

ide­alny wręcz do tego, żeby się­gnąć po: i poby­czyć się przez 3h, czu­jąc ogromną radość nie tylko z tego, że Joe R. wresz­cie zna­lazł w Pol­sce swo­jego wydawcę ale i tłu­ma­cza, który potrafi wyci­snąć z niego wszyst­kie soki (tak, oczy­wi­ście, że jest moim kum­plem, ale … Con­ti­nue reading

6 Comments

Fanfary

zezo­wate dziew­czynki z kwie­ciem i wzru­sza­jące prze­mowy, czyli ROZSTRZYGNIĘCIE KONKURSU NA REMIX POMYSŁU JEFFA NOONA Kon­ku­ren­cja była ostra i zażarta, dla­tego też posta­no­wi­łem oprócz głów­nej nagrody, przy­znać też trzy wyróż­nie­nia. Wygrał oczy­wi­ście Lotan, ide­al­nym tra­fie­niem w noonow­ska frazę i stwo­rze­niem dwóch nar­ko­ty­ków, które śmiało mogłyby się zna­leźć … Con­ti­nue reading

4 Comments

I’m a Wabbit!

Jak­bym miał wybie­rać tekst, który w naj­więk­szym stop­niu wpły­nął na moje poglądy poli­tyczne (a raczej ich brak), to pew­nie poza Jedy­nym i Jego Wła­sno­ścią Maxa Stir­nera oraz Haki­mem Beyem, cała reszta jest albo bez­po­śred­nią jumą z Try­lo­gii Illu­mi­na­tus, albo jakimś kryp­to­cy­ta­tem z tegoż dzieła, … Con­ti­nue reading

13 Comments

Lipcopad

się zro­bił, więc dzi­siej­sza notka będzie krótka i depre­syjna. Ale za to ładna, bo The Soli­lo­qu­ist przede wszyst­kim robi dobrze w oczy. Tro­chę się koja­rzy z szor­tami Kunio Kato, zwłasz­cza z oska­ro­wym La Maison en Petits Cubes, choć wyko­nany jest w zupeł­nie innej tech­nice. A fabuła … Con­ti­nue reading

Leave a comment

Juliana Barnesa

kochamy przede wszyst­kim za pierw­szy roz­dział Histo­rii Świata w 10 i ½ Roz­dzia­łach, czyli opo­wieść o Arce Noego, spi­saną przez kor­niki, które zała­pały się na pokład i za całą Papugę Flau­berta, ale naj­bar­dziej na świe­cie to lubimy jak robi coś takiego: Zbu­do­wać całą … Con­ti­nue reading

7 Comments