Monthly Archives: Wrzesień 2010

Dzień Chłopaka

czyli dziew­częta pro­simy o daro­wa­nie sobie dzi­siej­szej lek­tury bloga, albo­wiem notka zawiera jedyny ide­alny zestaw pre­zen­towy dla każ­dego męż­czy­zny, czyli blow-job i cycki (a jako, że to blog przy­ja­zny gejom, do cyc­ków w gra­ti­sie ska­czące fiuty): Was there any­thing quite so under‐rated in this … Con­ti­nue reading

8 Comments

Starzy ludzie

to mniej­szość na tym blogu mocno nie­do­re­pre­zen­to­wana, co wynika z pro­stego faktu, że całe doświad­cze­nie życiowe mnie nauczyło, że nie należy wie­rzyć sta­rym ludziom i jak naj­skru­pu­lat­niej uni­kać ich rad, bo nie mają żadnego związku z rze­czy­wi­sto­ścią w jakiej miesz­kam, no chyba, że są … Con­ti­nue reading

8 Comments

Skradak nr 18 — Even Stoners Get The Blues

Skra­dak mocno jesienny, mete­opa­tyczny, spro­wo­ko­wany notką u WO i dzi­siej­szą dys­ku­sją na bli­pie w tema­cie, gdzie i kto powi­nien robić blu­esa i dla­czego nie powinni się zabie­rać za to ludzie pokroju Dudka czy grupy Dżem. Oczy­wi­ście, takiego root­so­wego blu­esa to nie ma tu za wiele, … Con­ti­nue reading

14 Comments

The the impotence of proofreading

Naj­pierw był świetny wiersz Tay­lora Mali, któ­rym moja żona katuje dzieci na kor­kach (te bar­dziej roz­gar­nięte): Has this ever hap­pe­ned to you? You work very horde on a paper for English clash And then get a very glow raid (like a D or … Con­ti­nue reading

5 Comments

Niedziela

+ + (cho­ciaż nie do końca, po pro­stu award jun­kie wygrał z nie­chę­cią do Mieville’a i dobrze się stało, że mu to Hugo dali, bo jak­bym czy­tał zupeł­nie innego pisa­rza, takiego który zro­zu­miał, że barok i roz­la­złość są nudne, a ze ste­am­punka trudno coś … Con­ti­nue reading

7 Comments