Monthly Archives: Maj 2011

Lansu, lansu

Reali­zu­jąc z dawna zało­żony plan, że po tłu­ma­cze­niu mniej­szej lub więk­szej sieczki, trzeba się przy­naj­mniej raz do roku odcha­mić pracą nad czymś, czego ludzie nie porzu­cają w pocią­gach po jed­no­krot­nym prze­czy­ta­niu, dość spory kawa­łek ubie­głej zimy spę­dzi­łem na wspól­nych zaba­wach z Piotr­kiem Grze­go­rzew­skim, … Con­ti­nue reading

6 Comments

Kończąc

majowy cykl nie­sko­or­dy­no­wa­nych notek rewo­lu­cyj­nych, mam na dziś pię­cio­mi­nu­towy morał: 12 osób uznało, że da się to czy­tać. Pogła­skaj Nie, jed­nak nie — idź pan w chuj takim tekstem.

Leave a comment

Mięso

THEYRE MADE OUT OF MEAT by Terry Bison “They’re made out of meat.” “Meat?” “Meat. They’re made out of meat.” “Meat?” “There’s no doubt about it. We pic­ked up seve­ral from dif­fe­rent parts of the pla­net, took them abo­ard our recon ves­sels, and … Con­ti­nue reading

3 Comments

Gil Scott-Heron

62 lata to w tym wypadku sta­now­czo zbyt wcze­śnie, zwłasz­cza po kolej­nym odbi­ciu się od dna i nagra­niu jed­nego z naj­lep­szych albu­mów w trwa­ją­cej ponad 40 lat karie­rze. Pozo­stają następcy, tacy jak Ras G czy Anthony Joseph, oraz jeden z naj­po­tęż­niej­szych kawał­ków w dzie­jach czar­nej muzyki szkoda, … Con­ti­nue reading

1 Comment

Dietetycznie

czyli po raz pierw­szy w dzie­jach bloga: grube kobiety. Można chwa­lić za nawią­za­nia do Ody­sei Kosmicz­nej i fil­mów Tatiego, ale tak naprawdę się zachwy­ci­łem świa­tłem i kolo­rami. Zdol­nych robią stu­den­tów w tej Fran­cji. i jesz­cze, skoro już taka nie­po­wta­rzalna oka­zja, mój ulu­biony foto­graf i jego … Con­ti­nue reading

7 Comments