Monthly Archives: Grudzień 2011

Więc

i 365 pomyśl­nych poran­ków 12 osób uznało, że da się to czy­tać. Pogła­skaj Nie, jed­nak nie — idź pan w chuj takim tekstem.

Leave a comment

Podsumowanie: filmy

(tych komik­sów to jed­nak nie będzie, prawda, bo spoj­rza­łem se na półkę, pora­cho­wa­łem i z czego niby miał­bym wybie­rać — z 15 sztuk wyda­nych w PL jakie w tym roku prze­czy­ta­łem? Bez sensu. Naj­lep­szy był Pino­kio, cudow­nie zaje­bi­ste były Trzy Palce, prze­pięk­nie poje­bane były … Con­ti­nue reading

23 Comments

Filmik z kotkami

(ostat­nia rzecz, jakiej mogli­ście się spo­dzie­wać na tym blogu) To, że przy oka­zji przy­po­mni­cie sobie w 9 minut kla­sykę kina anty­wo­jen­nego i być może ktoś sku­szony pomy­słem się­gnie po podob­nie poje­bane Cat Shit One było już bar­dziej do prze­wi­dze­nia. 5 osób uznało, że … Con­ti­nue reading

Leave a comment

Złota płyta

Ostat­nia w tym roku notka kosmiczna, jak przy­stało na czas poświą­teczny jest ckliwa, wzru­sza­jąca i zawiera naj­bar­dziej kiczo­wate uży­cie coveru The Book of Love na jakie tra­fi­łem, co oczy­wi­ście nie zmie­nia pod­sta­wo­wego faktu, że jest rów­nież ślicz­nym listem miło­snym do Carla Sagana, … Con­ti­nue reading

2 Comments

Podsumowanie: teledyski

(wiem, wiem, miały być komiksy, ale tele­dy­ski są cie­kaw­sze i nie trzeba przy nich tyle pisać) Z tele­dy­skami w tym roku jest tak dosko­nale, że wła­ści­wie nie wiem, co wybrać, więc notka będzie podzie­lona na dwie czę­ści. W czę­ści dla nie­cier­pli­wych trzy moje ulu­bione … Con­ti­nue reading

10 Comments