Monthly Archives: Wrzesień 2012

Dziś

zaśmiecę tym wszyst­kie dwa kanały komu­ni­ka­cyjne ze świa­tem. Na 0:41 wywa­bi­łem recho­tem żonę spod prysz­nica, dwie minuty póź­niej wzru­szy­łem się jak mała dziew­czynka. Ja wiem, że to debilne zachwy­cać się przede wszyst­kim nar­ra­cją w ani­ma­cji, ale to jak ta dziew­czyna mówi, … Con­ti­nue reading

11 Comments

Internet

is for short movies. To chyba oczy­wi­ste, zwłasz­cza, jak co chwilę tra­fiają się zupeł­nie przy­pad­kiem takie rze­czy, jak poka­zany poni­żej Gro­un­ded. Na pierw­szy rzut oka wizy­tówka stu­dia pro­du­cenc­kiego, na drugi, kolejna próba stwo­rze­nia dopiesz­czo­nego szorta, który może zapew­nić hol­ly­wo­odzki kon­trakt, … Con­ti­nue reading

1 Comment

Założenie wyjściowe

- nie lubię fil­mów o zom­bie. Powta­rzam to od jakiś dzie­się­ciu lat i kolej­nej fazy maso­wego wysypu żywych tru­pów. Nie wkrę­cają mnie zom­bie kome­die, nie ruszają zom­bie splat­tery, zle­wam próby budo­wa­nia nastroju grozy za pomocą zom­bie, bo do chuja! zom­bie nie są … Con­ti­nue reading

5 Comments

Przypadkowa Konsumpcja Kultury Wysokiej

bo prze­cież nie można się cały czas żywić popsieczką, prawda, cza­sem trzeba ubrać frak i zażyć sno­bi­stycz­nych wzru­szeń. Tak więc dziś: Poważka Balet i Życie (czyli tak naprawdę trzy świetne ćwicze­nia z rytmu i mon­tażu obrazka z muzyką. Kolo­rowe obrazki to pro­duk­cje z Gobe­lins School, i wła­ści­wie … Con­ti­nue reading

4 Comments

Koza

ide­alne zwie­rzę na jesień. Zwłasz­cza koza szwedzka (Capra suéci­cus), cechu­jąca się cha­rak­te­ry­stycz­nym, nie­wi­dzial­nym umasz­cze­niem oraz wyda­wa­niem odgło­sów, przy­wo­dzą­cych na myśl śpiew Court­ney Love, czy Nosow­skiej zanim prze­szła muta­cję w swe­ter­kową babu­leńkę. W okre­sie godo­wym koza szwedzka śpiewa tak: Jak łatwo zauwa­żyć, … Con­ti­nue reading

2 Comments