Monthly Archives: Kwiecień 2013

W tym

tygo­dniu na MKKM nie prze­czy­ta­cie o — wybit­nym zbiorku repor­taży Mał­go­rzaty Szej­nert bo skoń­czy­łem go z mie­siąc temu, nadal jest to naj­lep­sza książka, jaką w tym roku czy­ta­łem, a nie­które kawałki, takie jak ten o wcza­sach adop­cyj­nych w latach sie­dem­dzie­sią­tych wciąż cho­dzą mi po gło­wie obszer­nymi … Con­ti­nue reading

1 Comment

Możemy cię zbudować

And, finally the blad­der is fil­led with urine. 1 osoba uznała, że da się to czy­tać Pogła­skaj Nie, jed­nak nie — idź pan w chuj takim tekstem.

1 Comment

To jest

7 osób uznało, że da się to czy­tać. Pogła­skaj Nie, jed­nak nie — idź pan w chuj takim tekstem.

Leave a comment

Śłitaśné zwierzątka

jako i zapo­wia­da­łem: czyli odro­binę poryty świat Joela Petera Wit­kina (uwaga: koń­ski chuj war­ning) (wię­cej) (jesz­cze wię­cej) (i po pol­sku) 4 osób uznało, że da się to czy­tać. Pogła­skaj Nie, jed­nak nie — idź pan w chuj takim tekstem.

1 Comment

Bardzo

podoba mi się tego­ty­go­dniowy układ na tym blogu, jest wszystko, co świat ma naj­lep­szego do zaofe­ro­wa­nia: Bur­ro­ughs bro­niący dwu­me­tro­wych krza­ków mari­hu­any, depre­syjna poezja i durne rymo­wanki, mło­do­ciane raperki oraz ani­mo­wany i nie­ani­mo­wany soft-porn a także jazz-noisowi poje­bańcy, więc, żeby nie zabu­rzyć tej magicz­nej … Con­ti­nue reading

Leave a comment