Monthly Archives: Styczeń 2011

Another failed business plan

– Ej, popatrz. – Co? – Tu popatrz, pod prysznic. – No ale co? – Nie widzisz? Wygląda jak ta chrześcijańska rybka. Wiesz, od nowo nawróconych, to co mają na autach. – Przecież to włos. Łonowy raczej. – No tak, … Continue reading

9 komentarzy

Cytując

mojego sąsiada, kolegę Łukasza, co to w zbożnym planie uwodzenia dziewcząt posługuje się wulgarnym słownictwem i oczytaniem, którego bym mu zazdrościł, gdybyśmy sobie wzajem książek nie pożyczali: Będzie krótko i na kur­wie: kurwa, kocham Angelę Carter. „Mądre dzieci” to najlep­sza … Continue reading

7 komentarzy

Vimeo dostarcza

36 najlepszych teledysków zeszłego roku, w tak rewelacyjnie dobranym secie, że trudno byłoby poskładać lepszy. Część przegapiłem, bo kapele mnie wzruszały, te które znałem pewnie byłyby też w moim podsumowaniu, gdybym miał czas je zrobić. Brakuje mi tylko tak właściwie … Continue reading

5 komentarzy

Człowiek bez czasu i pomysłu na notkę

zaczyna, jeśli siedzi lekko zgarbiony przy biurku, niecierpliwie tupać nogą. Albo, powiedzmy, leży na sofie, na wygodnie rozpłaszczonym brzuchu, klapiąc w klawiaturę netbooka delikatnymi ruchami dłoni, niemal nie ruszając nadgarstkami, desperacko przeglądając rss-y, zakładki, fejsowe wyślije; nagle orientuje się, że … Continue reading

9 komentarzy

Rock My Religion

Znaczy tak: rock to dla mnie żadna religia, ukąszenie gitarowe przeżyłem w późnej podstawówce, pod koniec liceum tkwiłem już jednak po uszy w trąbkach i dźwiękach generowanych przez maszyny do robienia ping, do poziomu religijnej histerii doprowadzając tylko wiarę w … Continue reading

3 komentarze