Antoine Arditti
Categories: animacja
nazywa się zajebiście, ale nie tylko o to chodzi, bo zasadniczo to robi niesamowite animacje. Nie ma tego dużo, chwali się trzema rzeczami — dwa szorty i teledysk, jednak w tych obrazkach pokazuje wszechstronność jakiej dawno u żadnego animatora nie widziałem. Każdy jest całkowicie inny od strony pomysłu, techniki i wykonania i w każdym jest sto haków momentalnie przykuwających uwagę.
Yulia jest urocza. Ma cudowny uproszczony rysunek z milionem kresek, od groma absurdalnych pomysłów upchniętych w 6 minut, przemiłe bohaterki i genialne zakończenie. Plus, choć tego nie widać, jest zbajerowana od strony techniki, bo jak mówi sam autor: the film was first animated in CG, then printed onto paper and drawn with traditional tools (za Cartoon Brew)
Le Faux Pli natomiast jest dziwne. Znaczy jak ogólna metafora jest w miarę łatwa do ogarnięcia, tak szczegóły trochę nie chcą się poskładać do kupy. Mnie przynajmniej. Świat dwuwymiarowych ludzi poruszających się na sznurkach jest znajomy, natomiast w ogóle nie ogarniam zajęcia i przygód, jakie spotykają bohatera. Co zresztą nie jest zbyt ważne, bo obrazek choć raczej tani, to cudownie pasie oczy kolorami, rozmachem świata i scenografią monstrualnej biurokracji.
Teledysk do Haunted Girl (fotograficzne stop-motion tym razem), jak i wszystkie te obrazki plus jeden bonusowy można też na stronie Ardittiego


Pogłaskaj









1 komentarz
Mignęło mi kiedyś na blogu Twym, że się podobał “Ex libris” Fadiman. Chyba dobrze mignęło? Więc Znak wydali to raz jeszcze i bardzo ładnie, plus innym zbór esejów tejże pani, “W ogóle i w szczególe”. No i w ogóle i w szczególe to też jest wielce zacne, Marcelu. dr Charles Kinbote(Cytuj)