Taperstwo
Categories: Dźwięki, W starym kinie
rzadko się sprawdza, a dogrywanie nowej muzyki do niemych filmów to nie jest proceder któremu jakoś szczególnie bym kibicował, no chyba, że biorą się za to tacy ludzie, jak Gary Lucas.
Tyle, że legendarny Człowiek z Kamerą Dżigi Wiertowa, twórcy, który na cały świat rozsławił Białystok (not), ma coś takiego w sobie, że co chwilę zmusza jakiegoś muzyka, żeby dorzucić parę nutek do obrazków z Odessy i innych radzieckich miast z lat 20-tych XX wieku. Mierzyli się z nim i uznani kompozytorzy filmowi — Michael Nyman i takie legendy muzyki, jak The Cinematic Orchestra — tyle, że dla większości film stanowił tylko pretekst, żeby napisać parę nowych kawałków.
Z wersją Biosphere (o którym pean osobny tutaj) problem był natomiast odwrotny — Man with the Movie Camera to w ogólnej opinii słabsza część Substraty, dość równo kopana we wszystkich recenzjach, że jakaś dziwaczna, mało ambientowa i w ogóle, że po co. Jenssenowi oberwało się za filmowość (normalnie grzechy ambientowców — zbyt mocno pobudza wyobraźnię), za uciekanie przed rozlazłymi tempami, za zbyt ostry eksperyment, tak właściwie za wszystko.

14 lat później pojawiła się okazja do tego, żeby sprawdzić, jak bardzo te argumenty są z dupy. Bo klasyk Wiertowa wylądował na vimeo, tym razem właśnie z podkładami Jenssena. Okrojony, co prawda do 43 minut, ale za to przepięknie pokazujący, którą z miliarda obsesji radzieckiego reżysera postanowił podkreślić norweski ambientowiec. Połączonymi siłami obu twórców udało się stworzyć przepiękny, industrialny balet maszyn i ludzi, świat w którym technologia w pełni podporządkowuje się człowiekowi i służy rozwojowi. Wpuszczając w eksperyment Wiertowa cyfrowe dźwięki, pogłosy, basy, dziwaczne szumy, szelesty i sample, Biosphere przemienia genialny propagandowy obrazek ukazujący cuda Związku Radzieckiego, w zaczątek cyberpunkowej utopii, w wycieczkę do krainy paleocyberpunka, do świata, w którym rodziła się koegzystencja ludzi i maszyn. I to zdecydowanie jest wielkie. Zdecydowanie warto dać się zahipnotyzować tym obrazkom.
Znalezione na Nowej Muzyce
Pogłaskaj









1 komentarz
Tak, klimatycznie to Biosphere zrobił, że bardziej się nie da raczej. Mariusz Herma(Cytuj)