Mike Booth

Jeśli z niczym nie kojarzy się Wam to nazwisko, to proszę kliknąć tutaj i przypomnieć sobie wrzutkę o Angry Kid.

Bo to ten sam gość.

Dziś jednak nie jako część Aardman Productions, a klasyczne solo – kilka pierwszych szortów oraz fleszowy serialik, który doczekał się ostrego cult following w U.K.

Zaczniemy od Little Dark Poet, który popsuł mi rozum o 3 nad ranem. Obejrzany parę godzin później zdał mi się jeszcze lepszy, a to się zdarza niezbyt często. Oprócz całkiem niezłej, cynicznej opowiastki, mamy tutaj również do czynienia z pokazem mistrzowskiej perfekcji w temacie operowania kilkoma róznymi technikami animacji – claymation, stop-motion, plus wycinanka na materiale filmowym. Wszystko pod względem estetycznym idealnie zgrane i służące podkresleniu wymowy działa, która to wymowa jest… no, w sumie jest wymowna, po prostu.

Litlte Dark Poet

Filmik drugi, to The Saint Inspector. W sumie obejrzałem go kilkanaście razy w ciągu ostatniego tygodnia i nadal nie bardzo kumam o sssoo chozzzii, ale nic to, bo patrzy się nań bardzo dobrze. To chyba jest egzystencjalne kino erotyczne z bluźnierstwem w tle, ale się wcale nie będę przy tej interpretacji upierał – ważne, że bawi – zarówno sposobem wykonania, jak i poszczególnymi elementami fabuły.

The Saint Inspector

To, co poniżej, nie dość, że nie jest animacją, to ma jeszcze tę cechę, że z rzeczy przez Bootha wyreżyserowanych i napisanych jest chyba najbardziej pieprznięte. 8 minutowe fakementary w temacie niemieccy masochiści, na dodatek kanibale. Rozkręca się dosyć wolno, ale po trzech minutach i tak już trudno przerwać oglądanie. W sumie tylko dla odważnych, choć jak na film o takiej tematyce, to łagodny i stonowany.

Tastes like tuna


A wrzutkę dzisiejszą kończy pełna plejlista Some Grey Bloke, czyli fleszowego serialu, który Booth w miarę regularnie ładuje na tubę, zdobywając przy każdym odcinku dziesiątki nowych subskrybentów. Powiedzmy, ze to takie animowane stand-up comedy, czasem trudne do rozkminienia, bo dość często odnosi się do aktualnych prasowych hedlajnów brytyjskiej prasy. To co da się zrozumieć z odległości paru tysięcy kilometrów od omawianych wydarzeń, również jednak bawi. Odcinków dotychczas powstalo 25 (poniżej 1 minuty długości najczęściej) i zapewne będzie ich więcej.

Gdybyście chcieli więcej informacji, obrazków i innych takich, to Booth prowadzi całkiem niezłego bloga.

This entry was posted in Bez kategorii. Bookmark the permalink.

Comments are closed.