Kwadratowy Puszek

JEB!JEB!JEB!

s.jpg

Onomatopeje okazują się najprzydatniejsze w przypadku opisywania koncertu Squarepushera. Bo zwykłe wyrazy nie mają tej mocy. Zwykłe granie na basie zresztą również nie powoduje, że człowiekowi zaczynają rezonować flaki w organizmie, a procesy myślowe zamieniają się w jedną, zapętloną nakrętkę: tańczyćskakaćtańczyćskakać. Tyle, że Puszek nie jest zwykłym basistą.

Squarepusher @ Rondo Sztuki (by Aga)

Jak już zmachałem się darciem mordy i epileptycznym pląsem, to z bliskiej pozycji pod sceną, zacząłem patrzeć na ręce Squerowi i perkusiście. I wtedy, po n latach, dotarło do mnie, że IDM nie jest wcale tak debilnym oksymoronem, jak mi się zdawało.

s1.jpg

Squer live to przede wszystkim najlepszy sposób zobaczenia tego, co kryje się za płytami – gościa, którego mózg i palce działają jak przeobłędny komputer, potrafiący w ciągu minuty wyrypać na basie 26 taktów, z których każdy był inny. W temacie szybkości grania połączonej z maksymalnym kombinowaniem, nie widziałem chyba w życiu niczego lepszego – nawet wyniesiony na moje prywatne ołtarze Les Claypol z Primusa, miałby szansę popaść w olbrzymi kompleks przy tym niepozornym, zmanierowanym faceciku. A do tego gość za perkusją, który był równie precyzyjnym cyborgiem.

s2.jpg

Pierwsza myśl po koncercie była zdecydowanie jedna – ludzie tak nie grają, ci faceci muszą mieć jakieś cyber-wszczepy, pozwalające im liczyć takty, pauzy i interwały w zawrotnych tempach. Podejrzewam, że w jednym kawałku zagranym przez tych dwóch panów, mieściło się więcej dźwięków (i lepiej przemyślanych), niż w całej dyskografii dowolnie wybranej gwiazdy polskiej sceny muzycznej i to pomimo tego, że koncert wyraźnie był zagrany na pół gwizdka i bez wysilania się dla nielicznej publiki, która albo stała jak uschnięte fikusy po kątach, albo robiła totalną rozpierduchę pod sceną.

s3.jpg

Po półtorej godziny maniackiego katowania basu i perkusji, nawalania hardkorowymi rozbłyskami światła na ekranach LED (Ludwik, Edyta, Dupa, do kurwy nędzy, przeliterował dziennikarz ogólnopolskiego dziennika, wydanie katowickie*, próbując z kibla przez komórę nadawać relację na żywo) i obijania się o nieco nadmiernie rozpląsane dziewczynki w wieku takim, że ich tam wcale być nie powinno, wiem w sumie jedno: płyty Squarepushera można spokojnie wykasować z dysków (zresztą tak właściwie lubiłem zawsze tylko Port Rhombus i Budokan Mindphone), natomiast koncertowo, jest to jazda, którą każdy powinien obowiązkowo przynajmniej raz w życiu zaliczyć. No chyba, że ma się niski próg odporności na zmasowany atak improwizowanym hałasem, co było udziałem sporej części osób wypłakujących swoje żale po forach i laście. Co jakby wzbudziło moją dodatkową radochę, bo jakim cudem można się wybrać na koncert największego basowego rzeźnika współczesnej sceny i nie przewidzieć, że będzie ściana dźwięku?

Squarepusher @ Rondo Sztuki (by me – polecam ostre ściszenie dźwięku, bo stałem w środku rozskakanego tłumku, 0,5m od głośnika i mikrofon w aparacie nie poczuł się od tego najlepiej)

This entry was posted in Bez kategorii. Bookmark the permalink.

10 Responses to Kwadratowy Puszek

  1. trutka says:

    obrażasz moje starcze zgwałcone uszy! pierwszy raz w życiu komuś zazdrościłam zatyczek.skończyłam w czapce co i tak nie wiele dało:)
    no a poza tym to,i owszem,pourywało.

  2. trutka says:

    rym raczej niezamierzony:)

  3. Marceli says:

    no ma krew sikać z uszu. czuj etos, dziewczyno – kolega Tetrix mi wczoraj napisał:

    kiedyś Rollins miał zajebisty tekst na ten temat: „Bo widzicie, mili państwo, my jesteśmy ostatnie twarde pokolenie. Przyjdzie do was kiedyś syn, włączy jakieś pipipi, lalala i powie – widzisz, tata, jaką zajebistą muzę znalazłem. A wy mu kopa w dupę i każecie słuchać Slayera. I będzie łkał”

    i ten podział było widać:)

  4. Marceli says:

    heh, bo ja jestem śmiglejszy od światła i potrafię zniknąć z cudzych obiektywów samą siłą woli. Na dwóch fotach z tej galerii widać fragmenty wynurzające się z hiperprzestrzeni:P

  5. Liquid says:

    Miałem zapodać na ten gig i zapomniałem, albo kasy nie miałem, czy jakoś tak. W sumie już nie pamiętam.

    Co do kompleksów Claypoola – to jednak on zawsze stawiał bardziej na jaja i granie „z wora”, nigdy nie aspirował do wirtuozerstwa, choć wiele rozdziawionych bassmeńskich jap śledzi jego paluchy. Brązowy album jest taki bardziej wygładzony, poza tym to raczej psztykał jak chciał, więc nie sądzę. Les i kompleksy, ryzykowna teza ;). „Normalnie mówię ci kurwa, że nie ma szans”, że tak pojade przereklamowanym p.o.l.o.v.i.r.u.s.-em ;)
    No i interwałów się nie liczy ;), tylko słyszy, chyba, że ktoś gra systemem: „o tutaj sieknę 15cie kwint zmniejszonych i jeszcze trzy trytony” ;) Dobra, koniec nitpickingu, szukam materiałów z GvsB, na którym też miałem być i nie byłem. Sietfok.

  6. Marceli says:

    hih, wiedzialem, że prędzej czy później mi się oberwie za te interwały:) Dzięki za doprecyzowanie.
    Co do Lesa, to widziałem parę takich koncertów, gdzie była tylko technika, znaczy jakieś solówy po 10 i więcej minut, w pełnym transie i nawiedzeniu, na zasadzie szybciej, dalej, mocniej i jakoś tak mi się wżarł w mózg ten obrazek. Co do kompleksów, to to tylko słaba figura retoryczna, nie wierzę, że Claypol może miec jakiekolwiek kompleksy, na jakimkolwiek punkcie:)

  7. Liquid says:

    Hehe, no toteż zaznaczyłem, że nitpickingowo jadę ;).
    A propos swoich zapowiedzi, gdzie pójde i po co po wyjściu z bloga de Szpak Marceli, to jest taki mały, skromny materiał z noiza, posthardcora, więc wklejam, jednoczesnie słuchając o erekcji w tok fm.
    http://www.vuze.com/details/VOAVNA4A3SVPSPAESC34QBVQA766VKZ4.html

  8. Marceli says:

    it says – mature content – me happy, then it says – This content does not exist…:(

  9. Liquid says:

    Sorrak. Kumpel to wrzucał, a potem spakował jeszcze raz i znów wrzucał.
    To jest właściwy:
    http://www.vuze.com/details/EWKP3BWQGTMFRFIX3YAQA657NAGZNNSG.html

    A przy okazji właściwie cofam wszystko, co napisałem o Claypoolu, cokolwiek napisałem, nawet wyżej nie zaglądam, tylko wklejam:
    http://www.youtube.com/watch?v=LxLkO4_oI00&feature=related