Wytnij/Wklej 1

W tym roku Hugo za opowiadanie dostał Ted Chiang, o czym się dowiedziałem z tygodniową obsuwą, a co cieszy mnie fest, bo akurat do Chianga i jego opowiadań mam stosunek mocno fanbojowski, uznając go za jednego z lepszych stylistów i wymyślaczy odczapowych idei we współczesnej fantastyce. I zwycięski tekst – Exhalation – tylko tę opinię potwierdza. Jak praktycznie każde opowiadanie Chianga, jest lekko dołujący – to nie jest autor budujący wizje optymistycznej przyszłości, zdominowanej przez szczęśliwą ludzkość, ale zostawia jakąś tam odrobinę nadziei, że może uda się ocaleć. Gatunkowo klasyczny przykład post-humanistycznego esefa, z dobrym pomysłem wyjściowym i lekko filozoficznym zacięciem, przybrany nieco odrobiną starożytnej filozofii. Całość poniżej.

Every day we consume two lungs heavy with air; every day we remove the empty ones from our chest and replace them with full ones. If a person is careless and lets his air level run too low, he feels the heaviness of his limbs and the growing need for replenishment. It is exceedingly rare that a person is unable to get at least one replacement lung before his installed pair runs empty; on those unfortunate occasions where this has happened—when a person is trapped and unable to move, with no one nearby to assist him—he dies within seconds of his air running out.

more

A jakby komu jeszcze było mało czytanek, to właśnie do Krainy Free Downloadu wpadła jedna z fajniejszych esefowych powieści ostatniej dwudziestolatki (tak przynajmniej twierdzi Cory Doctorow, mnie się zda ino przyjemną i zabawną pierdołką do czytania w upał) – Buddy Holly is Alive and Well on Ganymede. A wszystko to po to, by podkręcić oczekiwanie przed zbliżającą się ekranizacją, po której jednak nie ma się co spodziewać cudów. Jakbyście nie mieli co robić w weekend, to akurat idealne czytadło.

A na koniec jeszcze fajny tekst Paula Di Filippo z okazji nadchodzącej jakoś w tym tygodniu dwudziestej piątej rocznicy publikacji książki, która stała się bodaj największym wydarzeniem w fantastyce przełomu tysiąclecia – Neuromancera Williama Gibsona. Oprócz omówienia tego, jak bardzo przez te ćwierć wieku świat zrobił się gibsonowski w swojej naturze, można w nim znaleźć całkiem fajny przegląd przez najważniejsze publikacje czołowych autorów cyberpunka, w większości nie wydane u nas.

A Wytnij/Wklej, czyli pomysł zajumany z Kiosków Ziemi Niczyjej zagości na dłużej w jakiś w miarę regularnych wrzutach. Tyle, że raczej będzie o książkach, a nie o muzyce.

This entry was posted in Bez kategorii. Bookmark the permalink.

10 Responses to Wytnij/Wklej 1

  1. kolega Tetrix says:

    No, jak „Buddy Holly” jest pierdołką, to ja bym chciał samych takich pierdołek. DGCC tudzież YMMV, wiadomo.
    Ale „Exhalation” jest równie posthumanistyczne, jak „Piekło to nieobecność Boga” czy „Wieże Babilonu”… Znaczy, wcale. Chyba, że inaczej rozumiemy ten przymiotnik :)

  2. Marceli says:

    Nie wiem, jak ty rozumiesz post-hum, mnie styknie, że sceneria się zgadza, a per ‚we, people’ mówią o sobie blaszaki :) A buddy holly mnie bawi (bardzo0, ale jakoś nic więcej.

  3. kolega Tetrix says:

    Nie no, jasne, że Buddy człowiekowi światopoglądu nie zdemoluje (chyba, że rzeczonego człowieka wcześniej rozśmieszał Ben Elton – kontrast boli), ale to, co robi, robi bosko. A to już niemało.
    E… jaka sceneria ci się zgadza w Exhalation? Z czym?

  4. Marceli says:

    Świat z którego wybyli ludzie z mięsa, a zostało ino mechaniczne potomstwo, które próbuje robić jakąś kontynuację. Co może być na wyrost, ale mi tak pasi to czytać:)

  5. kolega Tetrix says:

    Wawawawait, ale tam – na moje oko – nie ma nic o wybyciu „mięsistych”, jest li i wyłącznie blaszane towarzystwo o mocno niedoskonałej pamięci, usiłujące rozwikłać zagadkę natury własnej i własnego świata… Znikąd nie wynika, by zostali skonstruowani przez ludzi or equivalent thereof.

  6. Marceli says:

    A ten kawałek o tym, że spisana historia sięga kilku stuleci w tył? Ja wiem, że se pewnie z szerokim marginesem to interpretuję, ale dla mnie to jest opowieść o robotach porzuconych przez ludzkość (prawdopodobnie wybitą) w jakiejś fabryce, schronie, silosie (te ściany, których nie potrafią przedrillować), które teraz stawiają sobie pytania o sens istnienia. Stąd mi sie ten post-humanizm wziął – bo humanów już nie ma, a ważkie kwestie pozostają.

  7. kolega Tetrix says:

    Owszem, choć – poza wypadkami – nieśmiertelni, mają tylko kilkaset lat źródeł pisanych, ale… technologia i świat są jak żywcem ze steampunka wyjęte (mechaniczne mózgi przecież, kurdebalans, pneumatyczne przeguby i „mięśnie”, itede, te „komunistyczne” stacje ładowania butli z jednej strony i heroldzi z drugiej)… Ja tu widzę już bardziej coś (powiedzmy) pisanego z punktu widzenia jednego z mieszkańców którejś skrzyni lemowskiego profesora Corcorana – nie post-, a obok-ludzki punkt widzenia.

  8. Marceli says:

    ładne

  9. Barts says:

    Ech, szkoda że nie pisujemy pod jednym szyldem, rozmarzył się Barts.

    W ogóle jakbyśmy założyli kronikę popkulturalną w zestawie Marceli Barts i MRW, plus okazjonalne wystepy gościnne, to by kurka wyszedł full serwis.

    Książki – Marceli, Barts (MRW okazjonalnie)
    Muzyka – Marceli, MRW (Barts okazjonalnie)
    Gry – Barts, MRW (Marceli okazjonalnie)
    Animacje – wszyscy co chwilę
    Ciekawe programy i sztuczki komputerowe – od czasu do czasu ja
    ranty o Batmanie i Doktorze – od czasu do czasu MRW
    lufki, fifki i ziele – od czasu do czasu Marceli ze Śledziem

    Kurczę, no byłaby niezła mieszanka. Powiedział Barts i się obudził.

  10. Marceli says:

    zarządzanie i logistyka. masz powołanie na giedroycia. tyle, że z nami nikomu sie nie chce kłócić:)