Archive for the ‘rothacje’ Category

Dni plagi

Posted: 1st Wrzesień 2012 by Łukasz in biblioteka, rothacje

Newark, skwarne lato roku 1944. Bucky Cantor, dwudziestotrzyletni opiekun boiska i przyszły nauczyciel w-f w miejscowej szkole, nie może się pogodzić z tym, że kolosalna wada wzroku uniemożliwiła mu służbę w armii. Prawie wszyscy jego koledzy walczą na Pacyfiku i we Francji. Cantor musiał zaś zostać w swoim rodzinnym miasteczku razem z kobietami, dziećmi i […]

Roth Light

Posted: 2nd Lipiec 2011 by Łukasz in biblioteka, rothacje

Najpiękniejsza pogoda świata. Aura wprost z powieści Davida Peace’a i koszmarów Marcelego Szpaka, ciepłoluba, blogera, przymusowo naturalizowanego Haitańczyka. Dawno nie czułem się tak dobrze. Po tygodniach, w trakcie których albo tułałem się po kraju, albo zasuwałem u siebie w sztolniach, mogę teraz nareszcie wywiesić na drzwiach tabliczkę z napisem „proszę spierdalać, czytam”, wyciągnąć się na […]

Autobiogroth

Posted: 11th Maj 2011 by Łukasz in biblioteka, rothacje
Możliwość komentowania Autobiogroth została wyłączona

Piszę te słowa, będąc już tak właściwie jedną nogą w rozedrganym od kosmicznej prędkości pociągu na trasie Łódź Fabryczna – Warszawa Centralna. Ruszam wraz ze składem o ósmej dwanaście rano. Po dwóch godzinach jazdy płaskim jak stół polskim interiorem ujrzę iglicę PKiN i wstąpię w rytmiczny szmer, jaki wydają żuwaczki amatorów papieru, gdy ci stłoczą […]

Są takie gówna, których żreć nie będę

Posted: 31st Styczeń 2011 by Łukasz in biblioteka, rothacje

Nowy Roth. Na którego czekałem z utęsknieniem i narastającą niecierpliwością od ładnych kilku miesięcy. Bo odkąd zostałem wyznawcą Philipa Rotha i trendsetterem marki „Roth Super Power”, to spieszno mi do każdej kolejnej premiery jego książki na polskim rynku. By sobie jakoś osłodzić męki oczekiwania, wieczorami wprowadzam się w stan łagodnego otępienia, w czym skutecznie wspomaga […]

Końcówka

Posted: 22nd Listopad 2010 by Łukasz in rothacje
Możliwość komentowania Końcówka została wyłączona

Nathan Zuckerman pozostał najwierniejszym uczniem Lonoffa. Mimo że od pamiętnej zimowej nocy roku 56 nie utrzymywali ze sobą kontaktu. Ale Zuckerman do szczęścia i wykrystalizowania indywidualnego literackiego głosu nie potrzebował już kolejnych weekendów z mistrzem. Bo lekcja wyniesiona z tego jednego spotkania w przeszłości i systematyczna lektura pism Lonoffa – w połączeniu z energią własnego […]

Widmo Zuckermana

Posted: 22nd Wrzesień 2010 by Łukasz in rothacje

Jesienią myślę o wiośnie. Lecz nie dlatego że domowa baza meteorologiczna wyświetla mi na panelu zaledwie 9 stopni Celsjusza, a na okna napierają tłuste zmutowane chmury, z których niewidzialna łapa raz po raz wyciska chrzczony ołowiem i kwasem płyn. Niskie powody estetyczne i termiczne nie mają tu znaczenia. Po prostu namierzam w swojej przeszłości moment, […]