Archive for the ‘socjeta’ Category

Smoleńsk i nuda

Posted: 30th November 2013 by Łukasz in demo emo, socjeta

Poczyniłem ostatnimi czasy dwa spore teksty dla prestiżowego magazynu kulturalnego “dwutygodnik”. Jeden o literaturze smoleńskiej, drugi – o nudzie i pustce miejsc pomiędzy. Endżoj!

Wieści z tamtego roku

Posted: 13th January 2013 by Łukasz in demo emo, socjeta

Zima za pasem, śnieg po pachwiny, a ja się dopiero wczoraj dowiedziałem, że w październikowym numerze miesięcznika PRESS opublikowany został ranking – „Top 15 blogów, które nie nudzą o literaturze” – gdzie na poczesnym 9 miejscu znalazły się Pocztówki z Paranoi. Dopowiadam – gwoli sprawiedliwości i dla porządku – że ową lokatę okupuję ex aequo […]

Po Thubronie

Posted: 17th May 2012 by Łukasz in demo emo, socjeta

Ten kto sortuje i układa porządek naszego świata, obojętne kim lub czym jest, niekiedy robi to dobrze. Poniedziałek był dobry. Bywają bowiem takie dni, u zwieńczenia których ogarnia cię pewność, że przynajmniej ta – dzisiejsza – część z twojego życia nie poszła na rozkurz. Sycące uczucie. Satysfakcja, która schodzi powoli jak gorączka. Colin Thubron w […]

Ultimate True Bang Bang Michaśka Kinky Show

Posted: 30th November 2011 by Łukasz in demo emo, socjeta

W tym roku wcześniej odpakowałem jeden z gwiazdkowych prezentów. Mogłem – pewnie dlatego, że przez ostatnie 11 miesięcy byłem grzeczny i spolegliwy niczym syn proboszcza. Darowałem więc sobie oprawę, przeszedłem do sedna. Bo cóż z tego, że nie dowieźli jeszcze śniegu, nie wypuścili na miasto mikołajów i zgrai metroseksualnych elfów, nie zarządzili masowego rżnięcia w […]

Philip Kaczmarski Dick

Posted: 15th November 2011 by Łukasz in demo emo, socjeta

Kolega Maciej Kaczmarski jest dobrym kolegą. Nie tylko wzorowym konsumentem, prawym obywatelem i jegomościem miłym w obejściu, ale i artystą. I to w dwóch postaciach. W pierwszym z tych wcieleń, jako Fabryka Dźwięków Syntetycznych, infekował nutami z komputera i dzięki tłuściutkim wyrobom ze swojej podręcznej garmażerki zapewnił wujciowi-pocztówki-z-paranoi wiele twórczych nocy. Tak, to prawda, niejedna […]

Kraków, listopad, niemal koniec świata

Posted: 7th November 2011 by Łukasz in demo emo, socjeta

Drugi weekend listopada spędziłem tak jak co roku – kulturalnie, miło, w Krakowie. Pogoda dopisała, słońce robiło swoje. Czająca się za plecami zima sprawiała, że ranki były rześkie, a o północy waliło z ust parą niczym z rozeźlonego Eyjafjallajokulla. Liście na chodnikach, liście na skwerach, liście pod kopcem Kościuszki. Wyglądało to – te szafranowe, rude […]

101

Posted: 13th October 2011 by Łukasz in demo emo, socjeta

Poprzednia notka o najnowszej powieści Breta Eastona Ellisa była notką numer 100. Dziwne uczucie. Kiedy zaczynałem przygodę z Ultramaryną i blogowaniem, zastanawiałem się, czy starczy mi pary na dziesięć kawałków. Starczyło – na dziesięć razy tyle. Jaką z tego wyciągam dla siebie naukę? Że nie ma co się cackać z własną duszyczką, tylko wypada, należy, […]

Gonzo w Gorlitz

Posted: 12th June 2011 by Łukasz in demo emo, socjeta

Takie pisarskie marzenie mam – zostać pierwszym na świecie stacjonarnym reporterem gonzo. Generalnie robić to samo co Hunter S. Thompson, tyle że nie ruszając się z fotela. Wdziać na siebie katankę w tropikalne rośliny, obok lapka ustawić szklaneczkę z proporcją pół na pół, otworzyć ramkę i zamknąć dzień czubatą porcja dobrego tekstu. Podróżować telepatycznie, w […]

Roczek we młynie

Posted: 18th May 2011 by Łukasz in demo emo, socjeta

Mija właśnie rok odkąd po raz pierwszy w życiu kliknąłem na panelu ikonkę „opublikuj” – i z mrowiącym podnieceniem zastygłem w oczekiwaniu na efekty. Niesamowita sprawa. Wreszcie wyszedłem z pieśnią na ustach do prawdziwych wirtualnych ludzi. Poczułem się kurewsko dobrze, zrywając ze swoim dotychczasowym losem – odwołując misję nieśmiałego petenta, który opukuje pancerne drzwi kolejnych […]

Kwestia Miłosza

Posted: 16th May 2011 by Łukasz in demo emo, socjeta

Jeśli dysponujesz, koleżanko, kolego, banknotem dziesięciozłotowym, to za jego sprawą wejść możesz w posiadanie zacnego miesięcznika Odra, w którym wydrukowano tekst mojego autorstwa traktujący o cudownie ujawnionym, a wcześniej nieznanym, dziele Czesława Miłosza. Ewentualnie wystarczy kilka minut na stojaka w Empiku. zamglony dowód rzeczowy: wyimek, na zachętę: “Najgoręcej protestował Kraków. Ów prastary gród, owa ostoja […]