Archive for the ‘transmisje’ Category

batman

Posted: 3rd December 2013 by Łukasz in transmisje

Bywam Batmanem, dbam o osiedle. Spaceruję więc dzisiaj przed południem z Carmen – w tej narracji: drobnym, oddanym Robinem – i obserwuję rewir. Niby to na lajcie, lecz w istocie bacznie i na wsze strony. Jest! Stoi pod spożywczym na Boya i dudli piwo. Jeden z tych przytyranych istnieniem kolesi w wieku heroicznym+, którzy po […]

pieski

Posted: 4th October 2013 by Łukasz in transmisje

My Polacy tak mamy, że lubimy pieski. No dobra – nie wszyscy Polacy. Ofiary piesków, ludzie pokąsani, zwaleni na glebę, obślinieni, ci, którym wyobracano garderobę i zdekompletowano genitalia, pewnie jednak piesków nie lubią. Podobnie jak specjaliści z terenów ludowych od przetwórstwa piesków na cudowny, leczniczy smalec i chodniczki kąpielowe, zwykłe. Są jeszcze i tacy, którym […]

o współczuciu

Posted: 5th September 2013 by Łukasz in transmisje

No więc siedzę po pracy w tym bistro na Piotrkowskiej i oddając się drobnym, kulinarnym luksusom w postaci tarty z kozim serem i rulonów z bakłażana, doświadczam zarazem jak stolik obok realizuje się klasyczny topos postnowoczesnego romantyzmu. Dwie koleżanki, z czego jedna trauma. Zaaranżowane przez smutniejszą z nich niezobowiązujące spotkanie nad quiche i lemoniadą, które […]

lody

Posted: 18th August 2013 by Łukasz in transmisje

Aleksandrów Łódzki, niedziela. Miasteczko, w którym produkują słońce i marazm. Jest ciepło i jasno – spacerujemy więc zrywami, często przystajemy, robimy zdjęcia. Bo jednak sporo ciekawych obiektów. Uwagę zwracają relikty sprzed dekady – punkty ksero, te zwykłe i te na wypasie, gdyż można w nich zamówić „przepisywanie na komputerze”, zdelegalizowane firmy szwalnicze, poczerniałe drewniaki, z […]

ojczyzna

Posted: 10th August 2013 by Łukasz in transmisje

Nie oglądałem Polski przez ostatnie dwa tygodnie. Bawiłem w zimniejszych i cydrowych rejonach Francji. Gdy ją w końcu na powrót ujrzałem, musiałem zmrużyć oczy, bo tyle jej było naraz i bił z niej taki gryzący blask. Moje biedne serce… Wszystko przez ten opóźniony o prawie trzy godziny lot nr 336 z Paryża do Warszawy, nasz […]

cioran i nietzsche

Posted: 19th July 2013 by Łukasz in transmisje

Wracam tramwajem nr 46 z najładniejszą dziewczyną tego roku. Pierwsze słowo, jakie przychodzi na jej widok do głowy to: „hojność”. Bo ma wszystkiego aż nadto, do przesady. Jest jak zrobiona fotoszopem – to szczyt młodości, uroda nietknięta małżeństwem ni fitnessem. Wysoka i zgrabna, hollywoodzkie zęby, naturalnie ciemna karnacja, dużo dobrego ciała, włosy tak obfite i […]

krócej

Posted: 7th July 2013 by Łukasz in transmisje

Tę niespodziewanie dobrą niedzielę postanowiłem uczcić nowym Bernhardem i pudełkiem lodów banana split. Gdy stałem już w kolejce do kasy w pobliskim Polo nawiązał ze mną rozmowę, a przynajmniej wytrwale nawiązać próbował, pewien starszy, elegancki jegomość. Jasna wiatrówka, koszula, spodnie w kant, twarzowa proteza. „Ładne banany są dzisiaj, widział pan? Wziąłem parę”, zagaił. „Od środy […]

odpadki

Posted: 6th July 2013 by Łukasz in transmisje

Poprosił mnie sąsiad z klatki obok, gdyśmy się wczoraj na trawniku przed naszym blokiem spotkali, ja z Carmen, on – z długouchym Fidelem, że, panie Łukaszku, w związku z wprowadzeniem tej znowelizowanej ustawy o utrzymaniu czystości i porządku moglibyśmy, proponuję, udać się teraz – i z pieskami – w okolice tego przypisanego nam śmietnika, za […]

pani Jadwiga

Posted: 29th June 2013 by Łukasz in transmisje

Zaś jeśli chodzi o trenerów ducha i trendsetterów Pana, to, nie powiem, nie powiem, na początku układało nam się nie najgorzej, byłem ufny, oni byli mili. Oczywiście moja ufność wynikała z wieku i wątłości intelektu – oraz braku doświadczenia – natomiast ta ich uprzejmość, troska o mnie i mnie podobnych, ich dobroć, ich hipnotyzująca modulacja […]

lato

Posted: 27th June 2013 by Łukasz in transmisje

Lato. Latem spacerujemy z M. po obrzeżach, dziurach i tyłach Łodzi i obfotografowujemy entropię i kamp. Upadłe fabryczki, wille w różu, szemrane zagajniki, akweny, w których nie ma już życia, nawiedzone szroty, zgęstki reklam w szczerym polu, mała gastronomia na przelotówkach w rok po plajcie, katolickie świątynie utrzymane w estetyce Alberta Speera, głównie takie obiekty, […]