Archive for June, 2010

Gadający z kotami

Posted: 27th June 2010 by Łukasz in biblioteka

Nie lubię książek, które wchodzą mi zbyt łatwo. Oczywiście, nie mówię tutaj o wampirach, kanibalach i szarańczy – czyli tekstach, które pożerają kapitał wolnych minut i zmuszają do rezygnacji z aktywnego udziału w świecie, hibernując w pozycji homo sedens, wprowadzając w głęboki zen, otorbiając aspołeczną hipnozą, od której odbijają się suplikacje żony i fizjologiczne skowyty […]

Nowojorskie wersety

Posted: 21st June 2010 by Łukasz in biblioteka

„Rok nie wyrok” Piotra Milewskiego to konkretne gówno. Dziennik roku walki z nieistniejącym uzależnieniem. Socjologiczna rozprawa o Stanach napisana językiem gangsta. Relacja live z piekła, które tętni i pracuje tuż pod lakierowaną podłogą amerykańskiego nieba. Książka o wiele więcej niż udana. Historia, która nie odlepia się od czytelnik, póki ten nie ujrzy wieńczącej linijki: Nowy […]

Smutny mężczyzna

Posted: 19th June 2010 by Łukasz in biblioteka

Bo wcale nie było mi do śmiechu, kiedy czytałem „Samotnego mężczyznę” Christophera Isherwooda. Lecz nie z powodu niszczycielskiej depresyjnej aury, która niczym gaz sączy się z każdej strony tej książki. Na taki sarin jestem uodporniony. To warunki zewnętrzne sprawiły, że pogrążyłem się w wojowniczej melankolii. Bluzgałem i bolałem, na przemian. Ale uwierzcie mi, drodzy państwo, […]

Ketchum z ludzi

Posted: 17th June 2010 by Łukasz in biblioteka

Właśnie skończyłem czytać „Poza sezonem” Jacka Ketchuma. Po raz trzeci. Za oknem spokojna łódzka noc, pasmo niskich stłumionych dźwięków, w pokoju lampka, otwarty laptop, kubek z herbatą i „Mist” Samurai Champloo emitowany z głośników na poziomie kulturalnym i klimatycznym. Wymieniam te podstawowe ingrediencje bytu nie dlatego, że chcę z ich pomocą w szczwany sposób zrealizować […]

Realizm sadyczny

Posted: 13th June 2010 by Łukasz in biblioteka

Książka niebezpieczna. Dawniej takie pozycje hibernowano na indeksach albo palono na stosach. A jeśli już pozwalano im funkcjonować, to wyłącznie w niepełnej, kalekiej postaci – obłupione narzędziami cenzora, wysterylizowane z potencji i wigoru. Wszelkie amputacje na żywym tekście czyniono zazwyczaj w imię chlubnych przesłanek, dla dobra ogółu, z domniemaną korzyścią dla niepokalanych nastoletnich jednostek. Usuwano […]

Doom nadchodzi

Posted: 6th June 2010 by Łukasz in beatyfik(a)cje

To bez wątpienia największa rewelacja młodej poezji polskiej. Objawienie. Cud, który się ziścił w druku. Takich jak On zapowiadają Pisma. Kolorowe też. Tacy jak on idą na czele, przesiadują w klubach, stoją na cokole, leżą na Skałce. W tej postaci wraca zapomniany gatunek człowieka, rodzaj człowieczeństwa będący w dzisiejszych czasach na wymarciu, osobna rasa. A […]

Leed Bolano!

Posted: 4th June 2010 by Łukasz in biblioteka

Im grubsza książka, tym krótsza notka. Wdrażam sobie taką regułę i przechodzę do realizacji. Drodzy subskrybenci: przeczytajcie „Dzikich detektywów” Roberto Bolano. Jeśli nie wiecie, dlaczego warto odżałować kilka dni z puli swego życia akurat na tę pozycję, to już podpowiadam: albowiem to dobra powieść jest. Bardzo dobra.  Co więcej – wszelkie znaki na niebie i […]