Archive for May, 2011

Węże i liski

Posted: 31st May 2011 by Łukasz in biblioteka

Jeśli ktoś ma problemy ze snem, niech czyta Hiromi Kawakami. Nie uśnie na pewno. W minioną sobotę przetestowałem ów sposób na sobie, więc wiem. Właściwie była to już niedziela, gdy zorientowałem się, że rozluźniające zmulenie jeszcze długo nie nadejdzie. Tydzień orki w głowie i nogach, drink w krwioobiegu, 01:30 na zegarze, a tu – nic. […]

Fante

Posted: 29th May 2011 by Łukasz in biblioteka

Króciutka notka, bo dopiero co wróciłem, a przecież zaraz na powrót wyjeżdżam. Byłem we Wrocławiu. Które to miasto za każdym razem, gdy w nim bawię, wprawia mnie w kurw i pomieszanie. Bo jak nie ma, skoro przybywam do niego z Łodzi, przez co na dzień dobry zaliczam nokdaun, po którym gryzę piastowską glebę i zazdrośnie […]

Zgred zszedł

Posted: 22nd May 2011 by Łukasz in biblioteka

„Zgred” Rafała Ziemkiewicza to książka wyjątkowa. Absolutnie niepowtarzalna. Jedna z tych pozycji, które powinny znajdować się w biblioteczce każdego inteligentnego człowieka. A najlepiej pod tegoż ręką – u wezgłowia, na biurku, w plecaczku. Jak, nie przymierzając, płatek Apapa. Bo „Zgred” może służyć czytelnikom jeszcze długo długo po pierwszej lekturze. Nie będzie już, co prawda, stymulował […]

Roczek we młynie

Posted: 18th May 2011 by Łukasz in demo emo, socjeta

Mija właśnie rok odkąd po raz pierwszy w życiu kliknąłem na panelu ikonkę „opublikuj” – i z mrowiącym podnieceniem zastygłem w oczekiwaniu na efekty. Niesamowita sprawa. Wreszcie wyszedłem z pieśnią na ustach do prawdziwych wirtualnych ludzi. Poczułem się kurewsko dobrze, zrywając ze swoim dotychczasowym losem – odwołując misję nieśmiałego petenta, który opukuje pancerne drzwi kolejnych […]

Kwestia Miłosza

Posted: 16th May 2011 by Łukasz in demo emo, socjeta

Jeśli dysponujesz, koleżanko, kolego, banknotem dziesięciozłotowym, to za jego sprawą wejść możesz w posiadanie zacnego miesięcznika Odra, w którym wydrukowano tekst mojego autorstwa traktujący o cudownie ujawnionym, a wcześniej nieznanym, dziele Czesława Miłosza. Ewentualnie wystarczy kilka minut na stojaka w Empiku. zamglony dowód rzeczowy: wyimek, na zachętę: “Najgoręcej protestował Kraków. Ów prastary gród, owa ostoja […]

Otkrytka z Warsaw

Posted: 15th May 2011 by Łukasz in demo emo, socjeta

Warszawa to takie miasto, że idziesz sobie o poranku którąś z bocznych środmiejskich uliczek a tu, bach!, z naprzeciwka wyłania się Marek Sierocki. Obrzmiałe wargi, obrzmiały brzuch, czarna koszula z olbrzymim chińskim smokiem na klacie. Robisz wieczorem obchód Krakowskiego Przedmieścia i w jednej z restauracyjek zauważasz Żakowskiego knującego z Krzysztofem Materną nad talerzem czegoś co […]

Autobiogroth

Posted: 11th May 2011 by Łukasz in biblioteka, rothacje

Piszę te słowa, będąc już tak właściwie jedną nogą w rozedrganym od kosmicznej prędkości pociągu na trasie Łódź Fabryczna – Warszawa Centralna. Ruszam wraz ze składem o ósmej dwanaście rano. Po dwóch godzinach jazdy płaskim jak stół polskim interiorem ujrzę iglicę PKiN i wstąpię w rytmiczny szmer, jaki wydają żuwaczki amatorów papieru, gdy ci stłoczą […]

Ciepełko

Posted: 7th May 2011 by Łukasz in biblioteka

Najnowszą powieść Iana McEwana zacząłem w dniu, w którym niepewny jeszcze swego maj zmienił się raptownie w regularny grudzień. Pierwsze rozdziały „Solar” chłonąłem zatem w stanie głębokiego pomieszania, wywołanego tak pasjonującą zawartością książki, jak i widowiskiem za oknem. Dawno nie było takiego w naturze wzburzenia. Co i rusz odrywałem wzrok od rządków literek zasadzonych wprawną […]

Operacja „Przygarnij Pigmeja”

Posted: 1st May 2011 by Łukasz in biblioteka

Wolne. Które z przyjemnością zajmuję sobie lekturami, serialem „The Killing”, nagraniami Ancient Astronauts i spekulacjami na temat nicości. Moja dziewczyna wyjechała i wespół z koleżankami eksploruje Beskid Niski. Dzięki czemu miłość na kilka dni odpuszcza i występuje tylko w postaci krótkich wiadomości tekstowych, telepatii i ukłuć tęsknoty. Od przedwczoraj trwa w telewizji jakiś przedziwny tani […]