Archive for June, 2011

Czytanie Carvera

Posted: 25th June 2011 by Łukasz in biblioteka

Czytanie Carvera po Pynchonie jest jak śniadanie fit po bankiecie u Kulczyka. O ile domeną autora „Tęczy grawitacji” są globalne trendy, znaki wodne epoki i pajęczyny ludzkich losów, spisków i interesów, to najsłynniejszego amerykańskiego minimalistę zajmują sprawy niższego rzędu: małżeńskie katastrofy, wypalone miłości, samotność, rozpad domowego kosmosu. Obu dzieli prawie wszystko – objętość utworów, liczba […]

Ironia, Kalifornia, paranoja

Posted: 16th June 2011 by Łukasz in biblioteka

Uwielbiam Pynchona. Które to wyznanie przy okazji innych pisarzy z automatu konotuje ciąg tanich pochlebstw i nieprecyzyjnych deklaracji w rodzaju „poważam go”, „czytuję regularnie”, „śnił mi się”, natomiast w tym konkretnym przypadku „uwielbiam” oznacza, że uwielbiam bardzo, Pynchon jest bogiem. W przeciwieństwie jednak do tego krwiożerczego lamusa, którego ćwierć wieku temu wpierał mi na katechezie […]

Apokaliptyzm imaginacyjny

Posted: 14th June 2011 by Łukasz in demo emo

Tak i w czerwcu objawiam się w tekstowej postaci w zacnym miesięczniku Odra. Alleluja! Kupujcie i czytajcie. Jak kto nie lubi – niech tylko kupuje. widmo: zagajenie: “Bo teraz oficjalne stanowisko brzmi: ich w ogóle nie było. Nigdy, nigdzie. Przestrzeń, w której działali jest właśnie gruntownie puryfikowana i odkażana. Służby wiedzą, co robić. Służby robią […]

Gonzo w Gorlitz

Posted: 12th June 2011 by Łukasz in demo emo, socjeta

Takie pisarskie marzenie mam – zostać pierwszym na świecie stacjonarnym reporterem gonzo. Generalnie robić to samo co Hunter S. Thompson, tyle że nie ruszając się z fotela. Wdziać na siebie katankę w tropikalne rośliny, obok lapka ustawić szklaneczkę z proporcją pół na pół, otworzyć ramkę i zamknąć dzień czubatą porcja dobrego tekstu. Podróżować telepatycznie, w […]