Archive for October, 2012

sobota

Posted: 27th October 2012 by Łukasz in transmisje

W nocy spadł pierwszy w tym roku śnieg. Przez co ta sobota jest inna od tamtej, tej tydzień temu. Dzisiaj od rana hula u nas zamieć. Wtedy – górą sunęło ogromne słońce, a w powietrzu czuć było swąd z działek, na których gospodarze urządzali autodafe śmieciom i liściom, i ciepło. Siedziałem na balkonie i czytałem […]

znaki

Posted: 24th October 2012 by Łukasz in transmisje

Najpierw ten dzisiejszy sen, ciemna woda, dużo wody, który Gosia, wyrocznia, mój Barthes od tych spraw, jednoznacznie zinterpretowała jako zły. To sen zły, orzekła stanowczo w odpowiedzi. Później dzbanek. Pękł – sam z siebie. Gorąca herbata rozlała się szeroko, nieoczekiwanie. Wstałem od biurka, spojrzałem. Nie zdobyłem się na głośny komentarz. W autobusie nr 6 na […]

króliki

Posted: 20th October 2012 by Łukasz in transmisje

Obiecałem babci, że będę do niej tam jeździł. Jeżdżę więc. Dzisiaj pojechałem.  Z 46 do 11 z 11 w 6. Szóstką wjechałem w Rzgowską. Tak, tutaj, za Górniakiem, kończy się udawanie, a zaczyna się prawda. Wprawdzie w centrum odbywają się jeszcze jakieś dziwne ruchy – modernizacja, rewitalizacja, symulacja – ale między Uniwersalem a Romą nie […]

Sceny

Posted: 6th October 2012 by Łukasz in biblioteka

Od bodaj tygodnia zastanawiam się, jakim zdaniem otworzyć swój tekst o „Kinderszenen”, niezwykłej książce Jarosława Marka Rymkiewicza, książce, która będąc książką bez wątpienia niezwykłą zarazem jest książką złą, przykrą i destruktywną. Może takim? Trudność z jego sformułowaniem brała się jednak u mnie nie stąd, że brakowało mi słów czy że nie posiadałem wyrobionego o tej […]