Archive for June, 2013

pani Jadwiga

Posted: 29th June 2013 by Łukasz in transmisje

Zaś jeśli chodzi o trenerów ducha i trendsetterów Pana, to, nie powiem, nie powiem, na początku układało nam się nie najgorzej, byłem ufny, oni byli mili. Oczywiście moja ufność wynikała z wieku i wątłości intelektu – oraz braku doświadczenia – natomiast ta ich uprzejmość, troska o mnie i mnie podobnych, ich dobroć, ich hipnotyzująca modulacja […]

lato

Posted: 27th June 2013 by Łukasz in transmisje

Lato. Latem spacerujemy z M. po obrzeżach, dziurach i tyłach Łodzi i obfotografowujemy entropię i kamp. Upadłe fabryczki, wille w różu, szemrane zagajniki, akweny, w których nie ma już życia, nawiedzone szroty, zgęstki reklam w szczerym polu, mała gastronomia na przelotówkach w rok po plajcie, katolickie świątynie utrzymane w estetyce Alberta Speera, głównie takie obiekty, […]

dobre pieniądze

Posted: 25th June 2013 by Łukasz in transmisje

Życie uczy, że nie wszystko da się przeniknąć intelektem, zrozumieć. I że nie wszystko należy. Mnie nauczyło w roku 2005. Pracowałem wtedy w pewnej szkole policealnej i prywatnej z siedzibą w Łodzi, pracowałem w dziale administracyjno-finansowym. Spędziłem w tej świątyni edukacji niecałe dwa lata i nie były to niecałe dwa lata hajsu, blingu i prestiżu. […]

Bania

Posted: 21st June 2013 by Łukasz in biblioteka

Pytacie mnie często w listach, sms-ach i rozmowach prywatnych, co należy czytać, gdy kraj tak mocno doświadczany jest przez skwar i obłęd. Odpowiadam tutaj i z marszu: Pielewina. Otóż właśnie jego, kochani, kochane. Pielewina zawsze i wszędzie nie tylko dlatego, że dobrą literaturę,  mocną, pomysłową i z jadem, to zawsze i wszędzie, ale i z […]

pan W.

Posted: 20th June 2013 by Łukasz in transmisje

Dzwoni do mnie z Rzeszowa T. i mówi: – Pamiętasz jak byliśmy tu i nas pan W. woził? Pamiętam. Czemu miałbym nie? Rok 2010, też czerwiec. Doroczna impreza literacko-obwoźna, w ramach której twórcy płci obojga kursują po okolicy i występują przed małoletnią publiką. Znaczy – krzewią miłość do literatury i siebie. A ja z nimi […]

Ostatnia powieść awangardowa

Posted: 7th June 2013 by Łukasz in biblioteka

Książkę Krzysztofa Jaworskiego, czyta się szybko, półtorej, dwie godziny odpowiedniego światła i niewymyślnego spokoju powinny jak najbardziej załatwić sprawę, ale myśli o niej – o wiele dłużej. Przeczytałem „Do szpiku kości” w miniony wtorek, w autobusie nr 6, który to autobus dostojnie – i regularnie – toczy się pomiędzy Zgierzem a Łodzią i z powrotem, […]

harar

Posted: 5th June 2013 by Łukasz in transmisje

Nad Zgierzem zgrzyta jedna burza za drugą. To jakiś przegląd burz, burzonalia. Lecz na samych efektach specjalnych nie kończy się zabawa ta, o nie! Prócz błysków i grzmotów, umęczona ziemia zgierska przyjmować musi w bonusie tony skwaśniałego deszczu, nim nasiąkać, puchnąć nim. Nie dość jednak i tego. Albowiem z powodu atmosferycznego götterdämmerungu rwie u nas […]

Ostatni król Polski

Posted: 2nd June 2013 by Łukasz in biblioteka

Już pierwsze zdanie tej niezwykłej książki zapowiada, że będzie to książka niezwykła. Brzmi ono: „Nazywam się Bartłomiej Chochoł i jestem ostatnim królem Polski”. Po takim otwarciu nie może być źle, płasko i nudno. Jest wybitnie. Paranoicznie, precyzyjnie, niepowtarzalnie, przekomicznie i potwornie smutno. „Fuga” to jedna z tych lektur, które wywołują w czytelniku przeciwstawne i znoszące […]