tato

Posted: 2nd lipiec 2012 by Łukasz in transmisje

Sobota, pod wieczór. Niebo ciemnieje jak stłuczone jabłko. Jest parno, w płucach z wolna obwarza się żel. Idę od przystanku, wracam do siebie.

Mijam kolonię bliźniaków. Piętro, garaż, poletka prywatnej zieleni, jasne elewacje. Przedsiębiorcy, specjaliści. Nie ma tutaj zbytku, to przyjemny, funkcjonalny dostatek. Na trawnikach uparcie i cicho perorują zraszacze. W salonach grają telewizory, ale z tej odległości słychać tylko huk i kadencje ludzkiego głosu. Czuć latem i grillowanym mięsem. Szczyt weekendu.

W jednym z ogródków kuca facet w spodenkach i koszulce bez rękawów. Przechodzę obok. Między jego rozchylonymi nogami klęczy chłopiec. Ubrany. Obaj kryją się za krzakiem porzeczki i w napięciu patrzą przed siebie. Czekają. Ojciec i syn, ani chybi. Na ojcu lśni czerwona skóra. Zwisa mu sute podgardle. Prawe ramię oddał pod tatuaż – ziejący chiński smok, oklepany wzór, marna, seryjna kreska. W garści trzyma berettę. Pięcioletni synek dzierży m-16 i celuje w okno, prostokąt światła, za którym raz po raz wybucha zgiełk rozmów. Mentor zwraca się do ucznia:

 – Najpierw po nogach i w brzuch. Bawił się będziesz potem, dobijał. Poczekaj aż wyjdą, gnoje.

Po kilku sekundach za moimi plecami rozlega się kanonada. Ptaki pryskają na wsze strony.

  1. Łukasz pisze:

    Od jakiegoś czasu wrzucam na Fejsbuka swoje epifanie, autoerotyki, konstatacje i złote myśli. Zasugerowano mi tam, żebym je ocalał i udostępniał i tym, którzy są odporni na powaby Zuckerberga. Udostępniam więc. Pomoże mi w tym nowa kategoria: „transmisje”, pod którą znajdziecie moje raporty z rzeczywistości. Teraz zapodam nieco starszych kawałków (maj-czerwiec), a potem już równo: Fb=PzP. Miłej lektury.

  2. nameste pisze:

    Dobrze sugerowano (choć w kiepskim miejscu).

  3. kolega Tetrix pisze:

    Sugerowano w tym samym miejscu, w którym Gospodarz prowadził tzw. „dywersyfikację” – to chyba względnie racjonalne? A Gospodarzowi chwała, że sugestiom uległ, nim nabrzmiewająca sytuacja zmusiła Perswazych do wycieczki do Zgierza.

  4. Łukasz pisze:

    @ nameste

    Dzięki.

    @ kolega Tetrix

    O, Kapitan Przemoc we własnej osobie.

  5. kolega Tetrix pisze:

    Jeśli troska o zapewnienie świeższego, regularniejszego kontentu blogowi i czytelnikom jego wymaga stosowania przemocy, trudno, mogę być nawet Majorem. Obronię tę wieś, choćbym ją miał przy okazji zniszczyć.

  6. nameste pisze:

    Perswazy Kończynny i Gardłazy Gromki, święci zgiersko-mediolańscy, ich praprapra jest kpt. Obwieś zwany Przemocą.