Tuzin z ręki

Posted: 6th marzec 2011 by Łukasz in biblioteka, demo emo

„Tymczasowa awaria” Jhumpa Lahiri

„Stereometria” Ian McEwan

„Nora o dwóch wylotach” Michel Faber

„Sygnały i symbole” Vladimir Nabokov

„Hotel Barcelona” Sylwia Siedlecka

„Macica” Etgar Keret

„Tyle wody tak blisko domu” Rayomond Carver

„Dziecięce igraszki” Alice Munro

„Entropia” Thomas Pynchon

„Północnolondyńska księga zmarłych” Will Self

„Noc Wielkiego Sezonu” Bruno Schulz

„Napór przyrody” John Updike

 

A jakie są twoje ulubione opowiadania?

  1. Marceli Szpak pisze:

    Z twojej listy podbijam Stereometrie, bo jest AAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!

    Etgar Keret – Homo Szlomo

    Capote – Miriam

    Bradbury – Nadejdą Ciepłe Deszcze

    Gibson/Swanwick – Dogfight

    Suskind – Walka

    Ballard – Studzienka Nr 9

    Ballard – Prima Belladonna

    Clive Barker – Son of Celluloid

    Harlan Ellison – Ukorz się pajacu, rzecze Tiktaktor

    Borges – Aleph

  2. Łukasz pisze:

    @ Szpak

    Ale czy to nie o „Stereometrii” pisał pan redaktor swego czasu, że wersja polska krótsza i ucięta w porównaniu do oryginału? Czytelnicy czekają na wyjaśnienie tej fascynującej niewiadomej.

  3. Marceli Szpak pisze:

    w pierwszym wydaniu Pierwszej Miłości, Ostatnich Posług by Uhrynowska-Hanasz parę kawałków wyleciało, zwłaszcza ten o słoju z penisem zostawił sporą dziurę w fajności. Nie wiem, jak w późniejszych

  4. Łukasz pisze:

    @ Szpak

    To chyba dawno, nieprawda i tylko w pierwszym wydaniu. Bo otwieram albatrosowe wydanie z 2009 roku – w wykonie tej samej Uhrynowskiej-Hanasz – i tam jak prącie o poranku stoi:

    „W roku 1875 na licytacji w Melton Mowbray moj pradziadek, w towarzystwie M., swojego przyjaciela, kupił penisa kapitana Nichollsa zmarlego w roku 1873 w więzieniu w Horsemonger. Penis, zakonserwowany w szklanym słoju wysokosci dwunastu cali, zachował się, jak to zanotował moj pradziad owego dnia wieczorem w swoim diariuszu, .”

  5. Marceli Szpak pisze:

    gdzieś tam doczytałem, że były problemy z cenzurą itd, nie pamiętam teraz jak wyglądała wersja z Fantastyki, ale może po prostu jej wycięli, a teraz już nie tną.

  6. bart. pisze:

    strasznie jestem kiepski w rankingowaniu, ale nic lepszego niż „Przemiana” Kafki nie napisano. dziękuję za uwagę.

  7. ka pisze:

    Dziwne, że po ostatniej fascynacji Capotem choćby właśnie „Miriam” nie zmieściła się w tej dwunastce…Ja też nie lubię rankingować, ale zgadzam się na Updike’a (całe „A potem”), Siedlecką (całe „Szczeniaki”), „Noc..” Schulza i „Kęs życia” Nabokova i dorzucam „Jak spotkałem sie z rybami” Ota Pavla.

  8. beatrix pisze:

    Ja nie wiem. Ale dołożę Scotta Fitzgeralda „Berenika obcina włosy” i „Diament wielki jak góra”. Całą resztę też mogłabym dołożyć, bo wspaniała jest.

  9. kolega Tetrix pisze:

    Co do McEwana, to ja bym jednak za „Pornografią” głosował, moc ma potężną, ale – jeśli się nie mylę – w polskim wydaniu nieźle ukrytą. Do tego „The Night We Buried Road Dog” Jacka Cady’ego (wersja polo też jest, no ale, no ale, patrz wyżej), „Winter on Belle Fourche” Neala Barretta (i Emily Dickinson już nigdy nie będzie taka sama), „Steppin’ Out, Summer ’68” i „Mister Weed-Eater”, i Howarda Waldropa „Custer’s Last Jump”, żeby reprezentanci Teksasu się pojawili. Wiktora Pielewina… sam nie wiem. „Pustelnik i Sześciopalcy”? „Niżniaja tundra”? „Omon Ra”? „Prostranstwo Fridmana”? „Niekromient”? „Opowieść Arthura Gordona Pyma z Nantucket” Poego. „A Short Guide to the City” Petera Strauba.

  10. Sissy pisze:

    Fajna lista. Ale prośba – czy możesz podać tytuły książek, z których pochodzą te opowiadania? Chciałabym do nich dotrzeć, a nie wiem jak.
    Listę subiektywną bym uzupełniła
    Lekkim oddechem Ivana Bunina
    paroma opowiadaniami Kundery ze Śmiesznych miłości
    i pomyślę

    Twoja wstydliwa, ale gorąca czytelniczka

    Sylwia, nauczycielka z Warszawy

  11. kolega Tetrix pisze:

    Orany, teraz dopiero spojrzałem – „Steppin’ Out” i „Mister Weed-Eater” to Joe R. Lansdale popełnił.

  12. Łukasz pisze:

    @ bart

    No tak, „Przemiana” wymiata, ale to dla mnie była zawsze rzecz formalnie większa niz opowiadanie. I dlatego nie weszła.

    @ ka

    Fakt, „Miriam” zacna sprawa i dreszcz mnie przeszedł, gdy dotarlem do płenty, ale jednak tym razem chcialem zwrócic uwagę także na innych.

    @ beatrix

    Musze się zabrać za Fitzgeralda. Dzieki za przypomnienie.

    @ kolega Tetrix

    Kolega od razy z calej burty. Chwali się, chwali. No i zacnie, że kolega Pielewina rekomenduje. Pielewina zawsze i wszędzie proponuję czytać.

  13. Łukasz pisze:

    @ Sissy

    „Tym­cza­sowa awaria” Jhumpa Lahiri w „Tlumacz chorób”

    „Stere­ome­tria” Ian McEwan w „Pierwsza miłość, ostatnie posługi”

    „Nora o dwóch wylotach” Michel Faber w „Bliźnięta Fahrenheit”

    „Syg­nały i sym­bole” Vladimir Nabokov w „Kęs życia”

    „Hotel Barcelona” Syl­wia Siedlecka w „Szczeniaki”

    „Macica” Etgar Keret w „Kolonie Knellera”

    „Tyle wody tak blisko domu” Ray­omond Carver w „Na skróty”

    „Dziecięce igraszki” Alice Munro w „Za dużo szczęścia”

    „Entropia” Thomas Pynchon w „Gabinet luster. Krótka proza amerykańska”

    „Północ­nolondyńska księga zmarłych” Will Self w „Ilościowa teoria szaleństwa”

    „Noc Wielkiego Sezonu” Bruno Schulz w „Sklepy cynamonowe”

    „Napór przy­rody” John Updike w „A potem”

    Łukasz, prezenter estradowy ze Zgierza

  14. kolega Tetrix pisze:

    No to jeszcze Sorokina podpimpuję – Zasiedanije zawkoma, na przykład, albo Padioż. Maniera, naturalnie, zawsze ta sama, ale czasem przynosi niewiarygodne rezultaty. Jakby Płatonow na etapie „Wykopu” pisał też krótkie formy.

  15. Sissy pisze:

    Dzięki za pełną listę, idę na połów.

  16. Jack the Lurker pisze:

    Faber – Mysz („Bliźnięta Fahrenheit”)
    Pielewin – Niebieska latarnia (chyba, tytuł z pamięci; to ten kawałek ze zbioru „Kryształowy Świat”, w którym dzieciaki na obozie pionierskim opowiadają sobie straszne historie)
    Sapkowski – Złote popołudnie (antologia „13 kotów”
    Dukaj – Ziemia Chrystusa
    Vonnegut – Prezent dla Wielkiego Świetego Nicka („Tabakiera z Bagombo”)
    Cortazar – Ręce które rosną(„Opowiadania zebrane 1”)
    Murakami – The Second Bakery Attack (stąd: http://ctina.com/bakeryattack.html)(„The Elephant Vanishes”)

    Biedna lista. Hm.

  17. Jack the Lurker pisze:

    Ach, aby link zadziałał należy urwać czerwone nawiasy.

  18. ojciec blez pisze:

    Najlepsze opowiadania na świecie pisał Alberto Moravia (tak, ten od nudziarskich powieściasów).

    Nie kłóćcie się, bo to będzie tylko oznaczało, że g… się znacie, tylko przeczytajcie zbiory Rzecz jest tylko rzeczą oraz Automat.

    Błażej, tłumacz newsów do rubryki „Gwiazdy bez majtek” w dawnym SuperWampie.

  19. Łukasz pisze:

    @ Jack the Lurker

    Etam, biedna. Dobrze, że przypomniałeś Vonneguta i Cortazara.

    @ ojciec blez

    O, dobry trop. Należy sprawdzić, czy w tym truchełku jest jeszcze życie. W ogóle – Moravia budzi u mnie same dobre skojrzenia. Serial „Rzymianka” był kamieniem milowym w rozwoju mojej erotyki. Francesca Dellera – żywy totem dwunastolatka. Dzięki ci, ojcze.

  20. Łukasz pisze:

    @ TP

    Dzięki za namiary. Zwłaszcza Bierce i Quiroga mnie zainteresowali. No i Grzędowicz. Ale jako kolejne przypomnienie, że należy go w końcu przeczytać. Bo nie ma nic gorszego niż przykurzone demony.