Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | SONBIRD: Śpiewamy w języku, w którym śnimy
piątek 22.06.18

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
SONBIRD: Śpiewamy w języku, w którym śnimy

Dawid, Kamil, Maciek, Tomasz – znają się jakby od zawsze, choć grają ze sobą dopiero trzy lata; koncertują na dużych scenach, choć ich debiutancki album ukaże się dopiero we wrześniu; śpiewają po polsku, choć łatwiej byłoby po angielsku; jeżdżą fordem, choć byli finalistami Skoda Auto Muzyka… Sonbird z Żywca – choć są jeszcze bardzo młodzi, warto im się przysłuchać.

Jesteśmy… Sonbird, czyli czwórką przyjaciół z Żywca, których połączyła miłość do muzyki. Każdy kocha ją na swój sposób, inaczej ją rozumie, przeżywa, ale najpiękniejsze jest to, że potrafimy znaleźć wspólny język. Zawsze mieliśmy też głowy pełne marzeń, przez co łatwo nas było znaleźć w chmurach.

W życiu codziennym brniemy do przodu, realizujemy swoje plany, dużo pracujemy, poświęcamy się. Spotykamy samych pozytywnych ludzi i większość rzeczy, których zapragniemy, udaje nam się osiągnąć, więc chyba jesteśmy też szczęściarzami.

Znamy się… jakby od zawsze, a jednak uczymy się siebie codziennie. Życie każdego z nas jest inne i bardzo często niesamowite. Czasem też bywa nudne, ot, zwykła proza życia. Wcześniej każdy z nas grał w innych zespołach, z innymi muzykami, ale finalnie nasze ścieżki zeszły się i tak powstał Sonbird.

Poza tym Maciek jest fanem wędkowania i grania na harmoszce, Dawid to gracz komputerowy i Muse’owy zapaleniec, Tomek uwielbia samochody i dobry rap, a Kamil lubi ładne dźwięki i smutnych chłopców z gitarami, bo potrafią pięknie pisać o miłości do kobiet. (śmiech)

Zaczęliśmy… wierzyć w swoje talenty, przez co zobaczyliśmy, co dzieje się wokół nas. Ludzie poznają nas nie tylko w Żywcu, ale też na przykład na parkingu przy KFC w Warszawie.

Swoją zespołową przygodę rozpoczęliśmy od smutnych piosenek (w sumie nadal je kochamy). Na początku graliśmy w bardzo okrojonej formie. Był tylko wokal, gitara oraz perkusja. Po jakimś czasie zdecydowaliśmy się powiększyć instrumentarium i doszedł Tomek (basista), a wraz z nim mnóstwo nowych pomysłów.

Gramy… to, co czujemy, przelewamy emocje, wspomnienia, które chcemy Wam przekazać. Jest to nasz sposób na wyrażanie siebie, coś, bez czego nasze życie byłoby puste. Chcemy naszą muzyką podarować ludziom radość i nadzieję. Niby banał, ale tak jest w rzeczywistości. Nie wyobrażamy sobie nas w zupełnie innym miejscu.

Nie jesteśmy zwolennikami szufladkowania, jednak na potrzeby opisania naszej muzyki określamy ją jako indie rockową, połączoną z artystycznym popem.

Śpiewamy… a właściwie to śpiewa tylko Dawid, chociaż ostatnio nieśmiało zaczyna towarzyszyć mu Maciek (perkusista). Póki co w chórkach w numerze „Głodny”, ale kto wie, może odważy się na więcej (śmiech). Reszta śpiewa tylko wtedy, kiedy nikt nie słyszy. Jesteśmy wstydliwi, mimo wszystko.

Śpiewamy głównie po polsku, a teksty dotyczą naszych przeżyć, przemyśleń, wspomnień. Cieszymy się, że inni chcą je interpretować na swój sposób. Ludzie opowiadają nam, jak ważne są dla nich słowa i emocje, które do nich kierujemy.

Po polsku… śnimy i myślimy. Język ojczysty zawsze był dla nas sposobem na wyrażanie uczuć. Po angielsku śpiewać łatwiej, bo to język bardziej melodyczny, jednak kiedyś pewien bardzo mądry człowiek powiedział nam: „śpiewajcie w języku, w którym śnicie…” – i staramy się trzymać tej zasady. Nie oszukujmy się, dzięki polskim tekstom łatwiej dotrzeć do szerszej publiczności w naszym kraju.

W związku z Górnym Śląskiem… mamy bardzo ciepłe uczucia. Jesteśmy niejako sąsiadami i bardzo lubimy się na Górnym Śląsku pojawiać. Mamy tu wielu znajomych i fanów. Cieszymy się, bo już niebawem będzie kilka okazji, by znów ich odwiedzić – 3 sierpnia gramy na Off Festivalu w Katowicach. Zapraszamy serdecznie! :)

Na przyszłość… chcemy prosić o wytrwałość i siłę w dążeniu do realizowana swoich celów. Jest to dla nas niezwykle ważne, ponieważ wiemy, że jesteśmy dopiero na początku tej trudnej drogi.

W tym wszystkim ważne jest wsparcie ludzi i ta świadomość, że to, co robimy, jest dobre i komuś pomogło, że to ma większy sens niż single w radiu, złote płyty, billboardy przy drogach, pierwsze miejsca na listach przebojów i sesje zdjęciowe w kolorowych czasopismach. Najbardziej na świecie nie chcielibyśmy Was zawieść.

tekst: Marta Ochman | zdjęcie: Anna Wójcik
ultramaryna, czerwiec 2018





>>> Sonbird @ Fb









KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
ŚLĄSKA FILMÓWKA: Katowicka Nowa Fala
Laurki mają to do siebie, że ociekają słodyczą i trudno w nie uwierzyć. Na szczęście z okazji 40. rocznicy istnien... >>>

SONBIRD: Śpiewamy w języku, w którym śnimy
Dawid, Kamil, Maciek, Tomasz – znają się jakby od zawsze, choć grają ze sobą dopiero trzy lata; koncertują n... >>>

SEÑOR COCONUT: Najlepszy bal na świecie
Atom TM, Atom Heart, Geeez’n’Gosh, Flanger, Señor Coconut – dziesiątki pseudonimów, kilka gru... >>>

RAFAŁ MILACH: Wątpię w fotografię
Zaczynał na Śląsku, teraz fotografuje od Islandii do Azerbejdżanu, wykłada w Czechach i wystawia od Berlina po Japon... >>>

JADWIGA JANOWSKA: Sztuka snapshotów
Dziś każdy jest fotografem. Wystarczy mieć konto na Instagramie, by tak o sobie myśleć. Nie każdy jednak potrafi... >>>
komentarze: 1

MIROSŁAW NEINERT: Poza bufetem
Aktor, reżyser. Kiedyś namiętnie palił fajkę, dziś od czasu do czasu zapala kubańskie cygaro. Z wyboru, duszy i se... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2018, wszystkie prawa zastrzeżone