Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
wtorek 22.10.19

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
Erik Truffaz Quartet

Katowice, Jazz Club Hipnoza, 26 października 2003 (zdjęcia: ap, tekst: ach)

W niedzielny wieczór wystąpili czterej świadomi swych umiejętności instrumentaliści, którzy czerpali wielką radość ze wspólnego grania. Repertuar stanowiły przede wszystkim kompozycje z ostatniej płyty kwartetu The Walk of Giant Turtle. Jazz Club Hipnoza opanowała lekkość nowoczesnego jazzu, który nawiązując do twórczości Milesa Davisa i Dona Cherrego (skojarzenie oczywiste, ale adekwatne) potrafiła poruszyć słuchacza do głębi.
Erik Truffaz nie wystąpił w roli rozkapryszonej gwiazdy, której pozostali muzycy akompaniują jako tło. Potrafił dawkować dźwięki trąbki, w zależności od potrzeby rozwinąć skrzydła w szaleństwie improwizacji lub ascetycznie zagrać nuty na pograniczu minimalizmu. Taka sama postawa cechowała pozostałych muzyków. Koncert przez to stanowił mozaikę dźwiękową czterech pełnoprawnych instrumentów, które rozmawiały ze sobą, tworząc na scenie integralną całość. Porywający groove ustępował miejsca elektronicznemu jazzowi, ten natomiast zamieniał się w ambientowo-popowe utwory przechodzące w rockowo-jazzowe fuzje zagrane na najwyższym poziomie.
Mistrz pokazał swoje możliwości, dając publiczności wiele radości. Koncert jednak podzielił publikę na tych oczarowanych muzyką i na tych, którzy nie byli zbyt zadowoleni z mało klubowych rytmów, jakie zapodał Erik Truffaz Quartet. A co Ty sądzisz o tym koncercie?











KOMENTARZE:

2003-10-31 20:14
a ja tam lubie takie rozmowy jazzowe na intrumenty chociaz wolalem Erika z poprzednich plyt
Jazzfan

2003-10-31 14:55
momentami świetny koncert, choć chwilami (krótkimi) nuda.
Irek

2003-10-29 10:24
tak sobie było szczerze mowiąc to w głownej mierze klimat psuły krzesła..a sam TRuffaz zagrał wg. mnie lekko bez polotu, tak jak na płycie!
anty

2003-10-27 23:06
hmmmm no chyba był trochę za krutki (dobrze że przynajmniej bis był) bardzo trafna recenzja więc nic więcej już nie dodam
śpiąca królewna


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej dzień tygodnia zaczynający się na literę s:
teksty
PAULINA PLIZGA: Od wodzisławskiego hasioka po paryskie trash couture
Tworzyła recyclart, zanim to było modne, choć nie chce definiować swoich projektów przez pryzmat trendów. Kiedy w... >>>

BARTOSZ PILAWSKI: Granice nie istnieją
W 2017 roku pokazał swoją pierwszą kolekcję. Dziś projektant i założyciel marki Pilawski ma za sobą prezentację w... >>>
komentarze: 1

JERZY JAN POŁOŃSKI: Nie pytaj mnie o cyrk
Obejmujący we wrześniu scenę Teatru Miejskiego w Gliwicach Jerzy Jan Połoński znany jest z tego, że nieignorującym... >>>

BARBARA RUPIK: Malarstwo zaklęte w filmie
Spośród ok. 2 tys. zgłoszeń prezentujących dorobek 366 szkół filmowych z całego świata do tegorocznego konkursu... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2019, wszystkie prawa zastrzeżone