Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
piątek 18.10.19

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
Kury

Katowice, Jazz Club Hipnoza, 18 grudnia 2003

Jednym z ostatnich ważnych koncertów tego roku na Śląsku był pożegnalny koncert Kur. Koncert pamiętny, smutny w wymowie, ale energiczny w przekazie.

Kury potrafiły pogodzić eksperymentalne fusion z wycieczkami pastiszowymi i ciętymi absurdalnymi tekstami. Kto z nas nie pamięta imprez, które odbywały się przy dźwiękach "P.O.L.O.V.I.R.U.S.a"? Alternatywa ma do siebie to, że ciągle poszukuje, pewne formuły się wypalają i muzycy poszukują kolejnych projektów, by dać upust swej kreatywności.

Przed Kurami zagrał zespół, który dopiero zaczyna - So.net. Brawurowa mieszanka muzyki improwizowanej zabarwiona post jazzem na: gitarę, bas i perkusję. Ich koncert zachwycił profesjonalnym warsztatem i świetnym kontaktem z publiką. Do nich należy przyszłość. Zapamiętajcie tą nazwę: So.net. Parę minut po 21 na scenę weszli oni: Tymon Tymański - gitara basowa, gitara, śpiew, Piotr Pawlak – gitara, Kuba Staruszkiewicz - perkusja. Skład nie pierwotny, bez nieodżałowanego perkusisty Jacka Oltera.

Nad ich występem unosiła się mgiełka nostalgii, którą przełamywał raz po raz Tymon swoim specyficznym poczuciem humoru i sympatycznymi zagajeniami w stronę ludzi. Zaczęli "Telekomunikacją", później raczyli publikę swymi alternatywnymi hitami w kwaśno psychodelicznych wersjach z dużą dawką improwizacji. Rozbujali Hipnozę refrenem "aj ja jaj nie mam jaj", zabłysnęli swoją nieśmiertelną, ponadczasową, o nieskrępowanej mocy "Jesienną deprechą" i zakończyli 30-minutową wersją piosenki The Doors "When the music's over".

Wywołany owacją Tymon zrobił show na tle Beatlesowskiego "Strawberry fields forever". Ostatnim bisem był kazirodczy szlagier o miłości ojca i syna. I zespół Kury przestał istnieć jako formacja. Łza się w oku zakręciła, ale znając Tymona można być pewnym, że nas jeszcze nie raz zaskoczy swymi szalonymi pomysłami. A jak Wy wspominacie "zejście" Kur? (tekst: Adrian Chorębała, zdjęcia: agap)











KOMENTARZE:

2008-04-29 20:14
Ale gówno


2007-01-16 03:44
jednak akcja jednorazowa :/
jałowy krzew ozdobny

2006-06-25 22:56
no nie no ten zespół jest hte best!!! normalnie nie ma już takiej druiej grupy
Lana

2006-01-16 21:22
sory, nie 2oo5 tylko 2006, jeszcze przyzwyczajenie :]
drhc

2006-01-16 21:21
Wygląda na to, że KURY wracają!!! widze w zapowiedziach koncert 7.02.2005 w mandarynie w Sopocie. Mam nadzieje, że to nie jednorazowa akcja tylko coś trwalszego. Tej kapeli braowało jak żadnej
DrHc

2005-11-22 08:42
mocie downa
mama

2005-11-22 08:41
o co wam chodzi???
kotek

2004-03-14 16:31
A wlasnie, takie VooVoo powinno sobie wziac lekcje Kur. Serio. Swieny, czasem kosmiczny rock i czasem teatr. Magia wrecz.
oz

2004-01-20 19:40
dlaczego sie skonczylo?
mi

2003-12-20 23:04
trochę się spóźniliśmy bo było już po 22 jak dotarliśmy do Hipnozy ale i tak kawał muzy uslyszlem z Misia-Pysia i bardzo dobrze nam to zrobiło razem. Niezly rockowy czad i super atmosferyczne efekty. Ogolnie szkoda ze to juz ostatni koncert KUR bo na żywo lepiej to chodzi od ich płyt. Tylko koleś co odpalał sample zza konsoli mógłby trochę popracować i robić to na scenie jak przyzwoity didżej - ta muza aż się prosi o takie rozwiązania i Kury jeszcze sporo mogly namieszac np. w stylu freestyle dub live. A tak żal bo się spózniliśmy ale za to poszliśmy spać z KURAMI.
DAbOrowiacy i Gorole

2003-12-19 16:50
ta jest,było exxtra.Tymon ma niewyparzona morde ,za to go lubimy;-D.Kury na żywo brzmiały całkiem inaczej,dużo fuzji,pogłosów z gitary .Kury,bede za wami tęsknił!!
Longin Pastusiak


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej dzień tygodnia zaczynający się na literę s:
teksty
PAULINA PLIZGA: Od wodzisławskiego hasioka po paryskie trash couture
Tworzyła recyclart, zanim to było modne, choć nie chce definiować swoich projektów przez pryzmat trendów. Kiedy w... >>>

BARTOSZ PILAWSKI: Granice nie istnieją
W 2017 roku pokazał swoją pierwszą kolekcję. Dziś projektant i założyciel marki Pilawski ma za sobą prezentację w... >>>
komentarze: 1

JERZY JAN POŁOŃSKI: Nie pytaj mnie o cyrk
Obejmujący we wrześniu scenę Teatru Miejskiego w Gliwicach Jerzy Jan Połoński znany jest z tego, że nieignorującym... >>>

BARBARA RUPIK: Malarstwo zaklęte w filmie
Spośród ok. 2 tys. zgłoszeń prezentujących dorobek 366 szkół filmowych z całego świata do tegorocznego konkursu... >>>

ŚLĄSCY FREEGANIE: Nie konsumują życia. Żyją je.
Ile jedzenia wyrzucamy? Ile niepotrzebnych rzeczy kupujemy? Najpierw cyfry, które przemawiają do wyobraźni: wyprod... >>>
komentarze: 1

ANIA SUNDSTROM: Niepoważne instrumenty, poważne tematy
Ania Sundstrom w rodzinnym Bytomiu pojawia się rzadko, bo czas dzieli między muzykologiczne konferencje na całym świ... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2019, wszystkie prawa zastrzeżone