Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
środa 28.10.20

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
Lech Janerka w Tychach

Tychy, Klub Palisander, 16 stycznia 2005

Koncert Janerki w Tychach był wyjątkowy. Nie dość, że artysta zagrał w tym mieście po raz drugi w swej karierze (jego pierwszy koncert w Tychach miał miejsce w latach 80.), to w dodatku zagrał w nowym klubie, który ma duże zadatki, by zostać interesującą miejscówką na Śląsku. Klub Palisander, poza ciekawie zaaranżowaną przestrzenią, scenografią ze zdjęciami ikon rock’n’rolla, posiada niezwykle sympatyczną aurę, która może przyciągnąć ludzi. Na koncercie Lecha Janerki frekwencja dopisała – było ponad 250 osób, które zobaczyło, że wrocławski artysta jest w bardzo dobrej formie.

Nowym nabytkiem w zespole Lecha Janerki jest muzyk z Tychów: gitarzysta Damian Pielka (znany wcześnie z formacji So.Net). Jego udział wytworzył familijny klimat, bo prawie wszyscy słuchacze nietuzinkowej muzyki w Tychach znają się z koncertów, które się odbywają w tym mieście. Koncert zaczął się refleksyjnie od piosenki „Zera zer” z płyty „Fiu fiu”. Kto jednak spodziewał się, że obchodzący w tym roku swoje 51. urodziny autor „Historii podwodnej” zagra spokojny koncert weterana sceny, był nieźle zaskoczony. Jenerka z zespołem zagrali bowiem niezwykle energetyczny koncert. W repertuarze występu znalazło się sporo kompozycji legendarnego Klausa Mitffocha („Ewolucja, rewolucja i ja”, „Klus Mitroch”, nieśmiertelne „Jezu jak się cieszę”, „Strzeż się tych miejsc”) i kompozycje ze wszystkich dotychczas wydanych albumów solowych od "Historii podwodnej" do "Fiu fiu".

Janerka tego wieczoru nie oszczędzał się. Punkowa energia połączona z cynicznymi tekstami natury filozoficznej dała efekt wybuchowej mieszanki. Wartość utworów Janerki polega na tym, że po wielu latach jego teksty brzmią równie aktualnie, zawierając w sobie pierwiastek ponadczasowości. Artyście towarzyszyła oczywiscie żona Bożena, która wydobywała ogromne spektrum dźwięków z wiolonczeli, od lirycznych, po zadziorne i zawadiackie tony. Żegnając się z publicznością Janerka zażartował sobie przedstawiając siebie jako "Wasz Janek Borysewicz". Takie koncerty, jak w Tychach, na szczęście dają nadzieję, że na polskiej scenie potrafią przetrwać takie osobowości jak Janerka, które nie oglądając się na mody i nie schlebiając tanim gustom potrafią grać świetne koncerty. Po tym koncercie z niecierpliwością czekam na nową płytę Janerki, która ma się ukazać wiosną tego roku. (tekst: Adrian Chorębała)








KOMENTARZE:

2005-12-12 13:10
Pielka Tak Dalej pozdrwiam siwy z kato :)
siwy z kato

2005-01-31 20:16
nie byłem ale pozdro dla Pielki
Ultrayoman

2005-01-21 00:35
Początek, pierwsze dwa numery ( z fiu-fiu ) na rozkretke, ustawianie brzmienia przez akustyka, docieranie się kapeli.Ale jak potem ruszyło od "Śmielej" to ciary były już do samego końca.Stare hity zajebiście przearanżowane przez nowych-mnodych-gniewnych gitarzystę i pałkera; prawie death-metalowe " śpij aniele mój", a reszta z punkowym wykopem.Janerka w świetnej formie, a texty jeszcze nabrały na aktualności.Janerka mistrz!
lech sarenka

2005-01-18 11:05
Koncert rewelacyjny, ciarki mnnie przeszły i łzy w oczach stanęły jeszcze przed samym występem gdy Lechu z ekipą rozgrzewali się i zagrali krótki motyw z Ogniowych Strzelb. Potem miałem takie wrażenia jeszcze kiulkakrotnie, np. przy Konstytucjach czy Strzeż się tych miejsc... Wspaniałem przeżycie, Lechu jest Wielki !!!
ska

2005-01-17 21:49
jak to jest, ze koles, który jest na scenie ponad 20 lat potrafi wykrzesac z tłumu tak niesmaowitą energię? Ani młodzo zbuntowani-zblazowani z CKOD nie dają rady, ani młodzi-lansowwani z Comy się nie umywają (porównania takie, bo ostatnio te kapele widziałem na koncertach). Poczułm ogromną wiarę w coś takiego, jak duch niezależny po występie Lecha z zespołem. Pani Bożena nieżle wymiatała, a gitarzysta sprawnie podkręcał klimat. Wielki szacunek!
mlody-gniewny

2005-01-17 20:42
Oj, Lechu dał czadu, niektórzy artyści na polskiej "estradzie" na szczęście z wiekiem dojrzewają, a nie dinozaurzeją....Cudny Koncert!
Ur


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej dzień tygodnia zaczynający się na literę s:
teksty
COUCH SURFING: Ze szpaczej budki 1
Co ze sobą począć, gdy za oknem pandemia, jesień, mrok o 16.00, a oferta kulturalna w mieście ograniczona jest do spotka... >>>

KULTURA W CZASACH PANDEMII: Czy będziesz wiedział, co przeżyłeś?
Tytułowe pytanie pochodzi z wydanego blisko ćwierć wieku temu zbioru esejów Marii Janion. To ona w latach 90. bard... >>>

IGGY NOT POP: Znam swoje miejsce w szeregu
Wychował się w Katowicach, ale obecnie mieszka w Nowej Hucie. Jest raperem, autorem tekstów i gościem, któryR... >>>

CITY BREAK: Lipsk
Buntgarnwerke nad Białą Elsterą, zdjęcie: Harald Goebl Za sprawą niedawnego półfinału Ligi Mistrzów, do które... >>>

ARTUR ROJEK: Na czołowe, sam na świat
Pamiętacie piątek trzynastego marca? To właśnie wtedy w życie weszło ministerialne rozporządzenie wprowadzające st... >>>

JOANNA NOWICKA: Jesteśmy cudownie inni
O swojej artystycznej podróży, współpracy z Moniką Wachowicz i tym, jak powstają jej zdjęcia rozmawiamy z Joanną N... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2020, wszystkie prawa zastrzeżone