Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
wtorek 22.10.19

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
Flanger

Katowice, Jazz Club Hipnoza, 22 września 2005 [zdjęcia: Aga Psiuk]













KOMENTARZE:

2005-10-11 14:13
komu sie nie podobalo, oznacza to ze cierpi na ograniczenie muzyczne i tyle - bo chopcy naprawde byli dobrzy i zapewne grali by cos ze starych plyt gdyby usuneli te pojebane krzesla - niestety krzesla byly z ludzmi
guziec

2005-09-30 08:27
Było padacko i sam dobrze o tym wiesz kicó


2005-09-30 00:55
uwielbiam te forum, bo jest gwarantem dobrej zabawy:)). chłopcy nie wymiękajcie, to jak w końcu było na tym koncercie????
kicó

2005-09-29 17:35
Cielec stój już swój niedomyty pysk!!
g99

2005-09-28 13:28
I jeszcze jedno - chyba tutaj wypowiedzieli negatywnie się Ci wszyscy którzy wyszli wcześniej - o tym że ludziom jak i muzykom się podobało mogą świadczyć bisy, hehhehehehehehehe, a ile?Wie kto był. To jest chyba największą nagrodą za udany koncert.PoZdrAwiaM
El T

2005-09-28 13:24
A mnie podobało się jak najbardziej.Znam materiał jaki serwuje Flanger(od samego początku), jaki serwuje sam Burnt Friedman (od samego początku) i tutaj można powiedzieć - materiał dopieszczony do końca - to co było na Templetes, Midnight Sound, czy Outer Space/Inner Space to inna historia elektroniki z jazzem, to co pokazują teraz na żywo to zupełnie tez co innego - nowy wymiar, nowa droga, i za to trza rąbnąć wielkim pokłonem tym muzykom,że nie stoją w miejscu, a wciąż szukają- a znajdują przepięknie- słuchałem momentami z łzami w oczach momentami, improwizacje??Słyszeliście ignoranci co robił perkusista?Wokal może nie najwyższa klasa, ale na gitarce sobie radził. Co do akustyki i nagłośnienia zawsze można chcieć więcej, momentami niektóre instrumenty szły za cicho w porównaniu do reszty, ale na szczęście siedziałem w pierwszym rzędzie i słyszałem jeszcze dodatkowo to co na scenie się działo:). Utwory cudownie się rozwijały wzmacniając nastrojowość, klimat, cały czas do przodu, zwiększając napięcie, by w odpowiednim momencie uciąć,hehe,to lubię. Dałbym 80 zł za ten koncert i dalej byłbym w pełni zadowolony...spodziewałem się zupełnie czegoś innego, a dostałem taką rzecz o jakiej nie śniłem.Pięknie chłopaki się sprawili.
El T

2005-09-28 12:06
GG9 to ze niby ty znasz sie na muzyce, tak jak wszystko co mowisz, to nic innego jak wylacznie tylko smiechu warte i bez reszty zenujace zjawisko - w dodatku starasz sie byc karykaturalny i ulegasz swej bezdennej debilnej proznosci - jestes jedna sluchowo wzrokowo katastrofa
cielec

2005-09-27 20:23
a podobno muzyka lagodzi obyczaje? ale chyba nie ta serwowana w hipnozie, moze raczej po sasiedzku, w sali nospr'u?
settembrini

2005-09-27 18:32
beckz


2005-09-27 18:31
cielec nie rozśmieszaj mnie.Gdy ja słuchałem takiej muzy to ty jeszcze na gówno mówileś papu.Właśnie dlatego,że znam się to wiem co dobre a co mierne.I Flanger tego wieczoru mierny był.Forum owo sluży do wyrażania własnego zdania.Moje znajdziesz poniżej.A że ksztyny nie ma w tobie tolerancji gnoju dla odmiennych poglądów to idź se w niedziele zaglosuj na Kaczora.I powodzenia na przyszłość, z głodu nie zginiesz...
g99

2005-09-27 13:26
widzę, że dla wielu był to nazbyt wysublimowany występ. kiedy się nogi rwą do tańca jeszcze przed koncertem, lepiej od razu pójść do dyskoteki. macie pętaki za swoje... :)))
XTC

2005-09-27 13:16
stul pysk beckz - sam jesteś niedojebany i nie masz zielonego pojęcia o muzyce - konert który zagrali wcale nie musiał pasować takim prostaczkom jak ty - zachowujesz sie jak beztalencie egzystencjonalne i tyle - cała reszta sie pewnie cieszyła że podobni do ciebie poszli po 20 minutach bo przynajmniej nie musieli słuchać waszych tępawych skomleń - maślaku
cielec

2005-09-27 09:57
Koncert poracha.Smęty takie,że tylko się nadają na domowe słuchanie.Te z typu:zbakałem 3 rury,zaległem na łóżku i rano zbudziłem się w ubraniu.Wokal niedojebany,a nagłośnienie do chrzanu.Ogólnie gdybym zapłacił te 4 dychy za wjazd to bym się w kiblu pochlastał.Na szczęście nie było mi szkoda wyjść po 20 minutach z tej żenady.
beckz

2005-09-26 16:59
puierduchy pogaduchy...chlopaki widzieli krzesla i zagrali pod taki klimat, ciekawe kto zas je tam wstawil znacz bardzie by bujalo jak by publika stala, bylo przyjemnie !!!
Halina Schabowa

2005-09-26 02:13
marchewka
&

2005-09-26 02:11
In God We Trust
Steven Segal

2005-09-24 16:23
jazzowa tancbuda? chyba za daleko siedzialem, bo tancbudy nie dostrzeglem. a koncert... zaluje 40 pln
settembrini

2005-09-24 09:52
jak to jest z tymi koncertami w Hipno? jak się płaci za koncert ponad 30 zeta to ju ż się udaje, ze koncert jest zajebisty? Flanger bardzo slabiutko, taka jazzowa tancbuda, szkoda
obserwatorka

2005-09-23 23:16
koncert bardzo dobry (pomijam kwestię inwo czy ewolucji-każdy widzi to inaczej)...ale ta frekwencja...ręce opadają...
hmmm...

2005-09-23 15:18
masa krytyczna zalosna jak zawsze, forum ultramaryny to jest największa absolutna porażka
killer

2005-09-23 12:57
absolutna porażka. klasycy, którzy tym koncertem zniszczyli swoją legendą. rozumiem zmainy w muzyce, ale dlaczego tak radykalnie w kierunku mało-oryginalnym, bez polotu jak wiejski big-bandzik jazzujący? what a shame! emeryten-party
ach

2005-09-23 12:49
dla mnie to nie byla zadna inwolucja lecz po prostu cos innego niz grali dotychczas...muzyka dobra do bujania i bardzo nastrojowa... jedyna przeszkoda byl defekt tych krzesel stojacych pod scena... reszta cala git...iiiiiiiiiiiiiiiiiiiii!!
cielec

2005-09-23 12:47
świetna muzyka, ale nie koniecznie na koncert. mało improwizacji, wszystko precyzyjnie ułożone. zespół stwarzał wrażenie 'hermetycznych', zero kontaktu z publicznością; ot tak weszli i zeszli (zresztą obie te czynności zajęły im około godziny). jeszcze te nie wygodne krzesła ustawione w rządkach, uczucie jak ze szkolnej akademii. jednym słowem [a właściwie dwoma]: NO FUN. ale pod względem muzycznym WYŚMIENICIE.
jałowy krzew ozdobny

2005-09-23 12:26
co to bylo??? mialem nadzieje ze to tylko support. ale jednak nie - po prostu kolejna dzwiekowa legenda przechodzi w wiek emerytalny (i to mentalnie wczesniej niz cielesnie). a pamietacie "outer space" albo "midnight sound"? ktos ich podmienil czy jaki diabel?
sebastian


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej dzień tygodnia zaczynający się na literę s:
teksty
PAULINA PLIZGA: Od wodzisławskiego hasioka po paryskie trash couture
Tworzyła recyclart, zanim to było modne, choć nie chce definiować swoich projektów przez pryzmat trendów. Kiedy w... >>>

BARTOSZ PILAWSKI: Granice nie istnieją
W 2017 roku pokazał swoją pierwszą kolekcję. Dziś projektant i założyciel marki Pilawski ma za sobą prezentację w... >>>
komentarze: 1

JERZY JAN POŁOŃSKI: Nie pytaj mnie o cyrk
Obejmujący we wrześniu scenę Teatru Miejskiego w Gliwicach Jerzy Jan Połoński znany jest z tego, że nieignorującym... >>>

BARBARA RUPIK: Malarstwo zaklęte w filmie
Spośród ok. 2 tys. zgłoszeń prezentujących dorobek 366 szkół filmowych z całego świata do tegorocznego konkursu... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2019, wszystkie prawa zastrzeżone