Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
sobota 24.08.19

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
RELACJA Z FESTIWALU TAURON NOWA MUZYKA 2010

piątek

Wielbiciele nowych dźwięków z całej Polski zjechali się 27 sierpnia na Górny Śląsk, gdzie po raz drugi na terenie byłej KWK Katowice ma miejsce znakomity festiwal poświęcony szeroko pojętej alternatywnej muzyce.

Pierwszy dzień zapowiadał się naprawdę interesująco. Występy nie zaczęły się punktualnie, więc miałem chwilę, by rozejrzeć się po terenie imprezy. Schemeboys byli pierwszymi artystami, których było mi dane usłyszeć. Tak, był to zdecydowanie ostry początek tej edycji festiwalu. Zaatakowali uderzającymi, agresywnymi industrialnymi dźwiękami. Ich masywna, charcząca, czasem miażdżąca połamanym bitem muzyka niewątpliwie mogła przypaść do gustu osobom, które pamiętają kultową grupę Wieloryb. Byłem lekko oszołomiony, a tu musiałem zadbać o siebie i zdobyć coś orzeźwiającego do picia. Trzy stoiska ustawione były w mało fortunnym miejscu i długie kolejki ewidentnie przeszkadzały w przemieszaniu się pomiędzy scenami. W czasie trwania imprezy można zwiedzić też zabytkową halę warsztatową oraz kuźnię. W środku na fanów industrialu czeka m.in. zabytkowa maszyna parowa z huty Baildon, młot parowy i sprężarkowy, zabytkowe tokarki, obrabiarki, frezarki. Jest co oglądać.

Wracam do koncertów. Three Trapped Tigers – na nich czekałem. Grupa wydała bodaj trzy Epki, jednak muzyka na nich zawarta od razu zwróciła moją uwagę. Występ Tygrysów był świetnym mariażem elektroniki i jazzu, które płynnie łączyli z archetypami rockowego grania. Na żywo dodatkowo nadawali swoim kompozycjom niezwykle urokliwą formę. Nagłośnienie nie było może najlepsze, ale ogólnie ich występ będę wspominał bardzo ciepło. Jestem zupełnie spokojny o przyszłość tej grupy. Ich muzyczne pomysły mają sporę szanse, by na dłużej zagościć w pamięci słuchaczy.

Druga wizyta na Club Stage uświadomiła mi, że nawet bardzo dobry występ można zarżnąć przy „odpowiedniej” akustyce. Pech dotknął grupę King Midas Sound. Nie jestem fanem tej formacji, średnio przypadł mi do gustu ich ostatni album „Waiting For You”. Chciałem jednak posłuchać, jak zagrają na żywo. Liczyłem na to, że dobry występ sprawi, iż zmienię o nich zdanie. King Midas mają wielu fanów, którzy licznie stawili się pod sceną. Niestety huczące basy, ryczący wokal i ogólnie duży hałas sprawił spory zawód zgromadzonym. Jednak publika przyjęła taki rozwój wydarzeń ze zrozumieniem i Kevin Martin wraz z zespołem żegnali się w dobrych nastrojach.

Jagga Jazzist w opinii wielu dali najlepszy występ tego dnia. Moim faworytem był zagrany z nerwem „Banafleur Overalt”. Dużo improwizacji, sceniczny luz, dobrze znane utwory w specjalnie zakręconych i zwariowanych wersjach. To wszystko z łatwością uświadamiało, że to dynamiczny, pełen podskórnego ciepła nowoczesny jazz dla każdego.

Pantha Du Prince. Strasznie napaliłem się, by usłyszeć na żywo muzykę niemieckiego producenta. I co? Piękne elektroniczne miniatury melodii, magiczne, delikatne dźwięki płynnie zmieszane z komputerowymi bitami przegrały z fatalnie dudniącym basem. Muzyka, która swoją siłę czerpie z cyfrowej ekspresji została zamęczona, wyprana ze swojego szlachetnego, refleksyjnego brzmienia. Przez to bardzo często niebezpiecznie zbliżała się do typowej, niskich lotów klubowej sieczki. Jednak gdy tylko jeszcze będę miał okazję posłuchać koncertu tego pana, z pewnością dam mu kolejną szansę.

Około 23.30 nastąpiło niesamowite ogólne ożywienie, ludzie niemal biegli pod Live Stage. Podobny zryw ostatni raz widziałem przed koncertem Heya na Off Festivalu. Bonobo Live Band. Ileż radości daje Simon Green polskiej publiczności. Jest u nas już prawdziwą gwiazdą. Był największym bohaterem piątkowych koncertów. Trzeba przyznać, że udała mu się nie lada sztuka. Razem ze swoimi muzykami zaserwował dawkę muzyki mogącej sprostać najwyższym oczekiwaniom publiczności. Niesiony entuzjastycznymi reakcjami fanów dał solidny występ. Jego kompozycje to dobrze skrojony, subtelny pop z elementami jazzu, downtempo i urzekającymi żeńskimi wokalami. Jego fani z pewnością byli uradowani.

Autechre – uwielbiam takich artystów. Chciałbym napisać coś konkretnego o występie legendarnego duetu, ale chyba nie dam rady. TOTALNA miazga, coś niesamowitego. Spodziewałem się, że będzie dobrze, jednak moje oczekiwania zostały po prostu obrócone w proch. To czysty muzyczny killer. Zdeformowane, odkształcone, abstrakcyjne elektroniczne dźwięki co chwilę oplatały mnie swą hipnotyczną mocą. Przygniatająca swoją siłą elektroniczna uczta. Zachwyt i zdziwienie. Takich wrażeń się nie zapomina. Po występie Brytyjczyków długo nie mogłem dojść do siebie. Wykończony, lecz szczęśliwy opuściłem teren kopalni. Mam nadzieję, że chociaż część tych emocji czeka na mnie w sobotę.


sobota

Drugi dzień zaczął się dla mnie od występu Pink Freud. Tradycyjnie dobrze zagrany koncert, jednak oglądała go mała grupka zebranych. Ludzie dopiero schodzili się na teren kopalni.

Niwea – gdy grali na Off Festivalu, byli entuzjastycznie witani przez zgromadzonych na scenie eksperymentalnej, wypełnionej zresztą po brzegi. Słoneczny dzień, około 40 osób, niestety gdzieś wyparował specyficzny humor i urok ich występu. Nie pomógł nawet „Miły młody człowiek”. Czegoś zabrakło.

Kamp! Dużo w ostatnich dwóch latach mówi się o tym wrocławsko-łódzkim trio. Zespół powoli, acz skutecznie buduje swoją pozycję. Wypłynęli na fali nostalgii za klimatycznymi brzmieniami syntezatorów z lat 80. Klawisze plus elektroniczna perkusja plus oszczędne gitarowe partie. Mam trochę słabość do grania w stylu starego Tears For Fears, Human League, OMD więc niektóre z tych dźwięków całkiem miło mnie zaskoczyły, choć bez większego szału. Natomiast podobali się bardzo publice, głownie płci pięknej. „Distance Of The Modern Hearts”, „Heath”, a zwłaszcza zagrany gdzieś na początku „Cosmological” wywołały bardzo pozytywne reakcje zebranych. I choć nie jest to zespół, któremu będę poświęcał więcej uwagi w przyszłości, myślę, że posiadają już swoją całkiem sporą grupę odbiorców. Jeżeli nie należysz do tych, którzy formację A-Ha uważają za obciach totalny, pewnie znajdziesz w twórczości Kamp! coś dla siebie. Kto wie, może kiedyś ich piosenki wyprą ze stacji radiowych wszechobecny kicz.

Bibio. Sympatyczny występ, choć byłem tego dnia nastawiony na zupełnie inne rytmy, miałem swoich faworytów. Siłą jego muzyki są eksplodujące kolorami elektroniczne mozaiki, czasem dźwięki niemal akustycznej gitary. Melodie dalekie od lukrowanej przebojowości. Niezwykle przyjemna temperatura jego występu skłoniła mnie do krótkiej przerwy. W myśl zasady, by dać bawić się innym przy muzyce, która sprawia im radość, opuściłem show, które podobno zgotowała grupa Dub Mafia. Z tego, co później słyszałem, dali jeden z najlepszych koncertów na tegorocznym Tauronie. Nie będę ukrywał, że trochę żałuję.

Loops Haunt na scenie Red Bulla. Podczas tych dwóch dni rzadko się przy niej zatrzymywałem. I tutaj miła niespodzianka. Scott Douglas Gordan zagrał naprawdę super. I choć jego występ przyciągnął małą grupkę tańczących, nie ma mowy o zawodzie. Grał szybko, sprawnie i co zwróciło moją uwagę, był bardzo wiarygodny. Już po 10 minutach wyglądał na wykończonego. Grał z pasją zawodowego rockmana. Gość wie, jak się zaprezentować, pod koniec myślałem, że zacznie machać laptopem. Przez cały czas uśmiechnięty, trudno mu nie wierzyć.

Co dalej? Nosaj Thing? Czyli tym razem nie będzie zbyt dynamicznie. No i nie było. Owszem, miał swoich słuchaczy, którzy wyglądali na zadowolonych. Ja jednak jakoś nie mogłem się skupić, nie porwały mnie też specjalnie wizualizacje. Opuściłem Club Stage już w połowie występu i nie wiem nawet czy zagrał mojego osobistego faworyta z płyty „Drift” – „Light 2”.

Na kolejnego gościa tej sceny czekałem z niecierpliwością. DMX Krew. No tak! Dance To The Beat, Move Your Feet na ekranie i wszystko jasne, będzie dobrze. Edward Upton jest w formie. Dyskografię tego pana łykam w zasadzie w całości, choć czasami zdarzają się mu przyciężkawe momenty. Wizualnie na początku trochę pod Kraftwerk, później coraz luźniej, w końcu pojawia się nawet kot Felix. Ten kreskówkowy bohater pojawiający się na ekranie już od 1920 roku, a później, pod koniec lat 80. także w grach m.in. na konsole Nintendo, wyznaczył kierunek tego koncertu. Dźwięki żywcem wyjęte ze starych gier komputerowych znakomicie przegryzały się z szybkimi, konkretnymi beatami. Tym samym Upton przypomniał, że stoi także za projektem Comutor Rockers. To specyficzna muzyka, która nie każdemu może podejść do gustu, ale ja byłem zadowolony. Do pełni szczęścia brakowało mi tylko utworu „ I’m All Alone”, nie można mieć jednak wszystkiego. Komunikat na koniec: Let’s Go, Take Control!

Dużo dobrego słyszałem o Prefuse 73, więc musiałem koniecznie usłyszeć i zobaczyć, jak prezentują się na żywo. Czerwona czapeczka, biały szalik i na początku całkiem nieźle. Żywa perkusja, jest ok. Wyłoniło się kilka niezłych, połamanych parkietowych hitów. Jednak w połowie występu zacząłem odczuwać dziwne znużenie. Końcówka wymęczyła mnie totalnie, dlatego niestety 3 +, choć była szansa na dużo więcej.

Z przyczyn technicznych ostatnim show, które oglądałem tej nocy, był koncert trio Moderat. Nie dało się ustać w miejscu. Nieoficjalny hymn festiwalu TNM 2010 czyli „Rusty Nails” oraz inne numery z ich ostatniej płyty zagrane zostały z dużo większą energią. Zapełnili chyba cały plac przed Live Stage. Tłum naprawdę szalał. Berlińczycy zasłużyli na duże brawa.


niedziela

W niedzielę szanse częściowej rehabilitacji dostał Scott Herren, czyli Prefuse 73. W katowickim szybie Wilson gościnnie wspomagał orkiestrę Aukso. Jaki to był występ? Na pewno poruszający. Delikatne, często ambientowe partie Scotta dobrze współgrały z brzmieniem skrzypiec, kontrabasu. Choć hala nie była wypełniona po brzegi, zebrani żywo reagowali po każdej kompozycji. Mimo zmęczenia fantastycznie słuchało się tej muzyki.

Bisowali trzy razy, wyraźnie zadowoleni z entuzjastycznego przyjęcia przez publiczność. Dyrygent Marek Moś w imieniu orkiestry serdecznie dziękował zebranym. Wyraził chęć zagrania w tym miejscu za rok i żartobliwie obiecał, że następnym razem poproszą naszego wspólnego gościa, by ten przygotował jakąś kompozycję z nieco „szybszym beatem”. Oczywiście aplauz i widok bardzo wielu uśmiechniętych twarzy dobitnie utwierdził mnie w przekonaniu, że to było bardzo dobre zakończenie tej edycji festiwalu. Wszystkim życzę dużych emocji za rok!.

tekst: Jakub Janiak

>>> wróć do forum







teksty
ŚLĄSCY FREEGANIE: Nie konsumują życia. Żyją je.
Ile jedzenia wyrzucamy? Ile niepotrzebnych rzeczy kupujemy? Najpierw cyfry, które przemawiają do wyobraźni: wyprod... >>>
komentarze: 1

ANIA SUNDSTROM: Niepoważne instrumenty, poważne tematy
Ania Sundstrom w rodzinnym Bytomiu pojawia się rzadko, bo czas dzieli między muzykologiczne konferencje na całym świ... >>>

WOJCIECH KUCHARCZYK: Carbon/ Future!/ Nowa Muzyka
Scena Carbon to już stały element festiwalu Tauron Nowa Muzyka, doroczne źródło największych festiwalowych niespo... >>>

PAWEŁ KULCZYŃSKI: Rozmowa przy pierwszej kawie
Lautbild, Tropajn, Wilhelm Bras – nazwy kojarzące się z ciągłym poszukiwaniem nowych środków muzycznego wyrazu... >>>

KATARZYNA WITERSCHEIM: Śląsk na różowo
Trudno się nie zdziwić, gdy jedną z najciekawszych opowieści o historii Górnego Śląska, doskonale obrazującą tygiel... >>>

SKORUP: Kręcę się wokół swojskości
Skorup od kilkunastu lat stoi na straży oryginalności nie tylko śląskiego, ale i polskiego rapu. Jest piewcą zwycz... >>>

BARTO’CUT12: Trzeba mieć otwartą głowę
Ten niespełna 22-letni raper i producent z Jastrzębia-Zdroju to niezwykle barwna postać na śląskiej scenie rapowej... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2018
2.07.2018
Off Festival 2017
8.08.2017
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2019, wszystkie prawa zastrzeżone      
hacklink panel hacklink web tasarım hacklink panel eskişehir evden eve nakliyat hacklink satış istanbul evden eve nakliyat instagram takipçi hilesi wordpress seo wso shell hacklink satış hacklink hacklink satış halı yıkama evden eve nakliyat hacklink al paykasa bozum hacklink satış hacklink satış youtube video indir wso shell instagram takipçi satın al instagram free followers free followers for instagram instagram takipçi instagram takipçi free instagram followers instagram takipçi kasma instagram beğeni hilesi cheat follower for instagram instagram giriş instagram free follower Rize Escort Erzincan Escort Zonguldak Escort Bolu Escort Kütahya Escort Escort Samsun Samsun Escort Mersin Escort Malatya Escort Kayseri Escort Kayseri Escort Bayan Gaziantep Escort Gaziantep Escort Bayan Escort Gaziantep Eskisehir Escort Eskişehir Escort Bayan Bursa Escort Bursa Escort Bayan Bursa Escort Beylikdüzü Escort Beylikdüzü Escort Escort Beylikdüzü Beylikdüzü Escort Antalya Escort Bayan Antalya Escort Alanya Escort Escort Alanya Adana Escort Escort malatya Alanya Escort Konya Escort Bodrum Escort Kuşadası Escort Hatay Escort Gaziantep Escort Adana Escort Sinop Escort Kıbrıs escort bayan Girne escort Bursa Escort Afyon Escort Tekirdağ Escort Sinop Escort Şanlıurfa Escort Ordu Escort Niğde Escort Manisa Escort ısparta escort Cami Halıları Promosyon ürünleri çiğköfte Cami Halıları Cami Halıları İstanbul Escort Mersin Escort pendik escort Beylikdüzü Escort Ataşehir Escort Ankara Escort Antalya Escort Ankara escort Pendik Escort Kadıköy Escort ankara escort Ankara Escort Beylikdüzü Escort Keciören Escort Çankaya Escort istanbul Escort ANKARA ESCORT Bahçeşehir Escort Beylikdüzü Escort Beylikdüzü Escort Bodrum Escort porno izle Eryaman Escort ankara escort Ankara Escort İzmir Escort Ankara Escort izmir Escort Antalya escort ankara escort ankara escort Kurtköy Escort zenci porno Bahçeşehir Escort Pendik escort Kartal Escort maltepe escort Sincan Escort Ataşehir Escort http://www.ankaraal.com/ ankara escort Ankara Escort Bakırköy Escort Bayan Ataköy Escort Bayan Halkalı Escort Şirinevler Escort Şişli Escort Esenyurt Escort Bayan Etiler Escort Taksim Escort Beşiktaş Escort şişli escort Czech Super Models adana escort canlı bahis sanal bahis kaçak bahis eryaman escort