Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | Rok z Kazimierzem Kutzem
środa 23.01.19

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
lokale
  > bary / puby
  > bistro
  > kawiarnie
  > kawiarnie

internetowe

  > kluby
  > kluby

studenckie

  > restauracje
magazyn
Ultramaryna okładka
Rok z Kazimierzem Kutzem

Rok z Kazimierzem Kutzem

17.01.2019 | godz. 18.00
Kino Kosmos, Katowice


Im więcej pojawia się tekstów dotyczących postaci tego niezwykle charyzmatycznego człowieka, tym bardziej wydaje się, że Kazimierz Kutz śmiałby się z nich swoim charakterystycznym, tubalnym i zaraźliwym śmiechem. Lubiący co prawda światła jupiterów reżyser miał bowiem do siebie ogromny dystans, potrafił też wspaniale przemawiać, używając prostego, choć kwiecistego języka i barwnie kpił z tych, co tkwią na koturnach. Pewnie nie w smak byłyby mu nabzdyczone artykuły i nadęte przemówienia „na cześć”, jakie towarzyszą jego śmierci. Chociaż trudno mówić o Kutzu bez lekkiego zachwytu.

Wśród wielu wielkich słów gubi się przede wszystkim absolutnie wybitna twórczość tego – umówmy się, nietuzinkowego – człowieka, która nie ograniczała się przecież do słynnej śląskiej trylogii czy „Śmierci jak kromka chleba”. Kutz był ostatnim żyjącym przedstawicielem polskiej szkoły filmowej, nurtu będącego odbiciem lęków i traum Polaków, którzy przeżyli II wojnę. Niewiele młodszy od Wajdy i Munka, miał zupełnie inne wspomnienia, zupełnie inne przeżycia i zupełnie inną perspektywę patrzenia na wojnę. Zamiast romantyczno-inteligenckiego bohatera, trochę herosa, trochę wariata, mamy na przykład w „Krzyżu walecznych” (pokaz 17.01) zwykłego człowieka z nizin społecznych, który – tak na marginesie – powraca w wielu filmach Kutza, z „Solą ziemi czarnej”, „Perłą w koronie” i „Paciorkami jednego różańca” na czele. I pewnie to powoduje, że tak wielu ludzi widziało w tych filmach samych siebie.

Przez obrazy Kutza przewijają się ludzie prości (nigdy, ale to nigdy prostaccy), niosący w sobie mądrość pokoleń, przywiązanie do tradycyjnych wartości, do swojego miejsca zamieszkania, małych ojczyzn w najlepszym rozumieniu tego słowa. Kiedy jednak Kutz na każdym kroku przypominał o swoim pochodzeniu i wkładał szaty plebejusza, trochę oszukiwał. Był przecież – i to nie tylko przez wykształcenie, ale również przez obycie, wrażliwość, wiedzę, mądrość – intelektualistą w każdym calu. Wystarczy poczytać wspaniale napisane książki, jakie pozostawił lub też spojrzeć na przepięknie komponowane kolorystycznie, muzycznie, rytmicznie sceny z jego filmów. Śnieżnobiałe, czyste, ukwiecone kobiety czekające na brudnych, czarnych od sadzy, strajkujących górników w „Perle…”.

W mądrych tekstach na temat Kutza rzadko pisze się o jego pracy w teatrze, a jeśli już, to – nie wierzcie Wikipedii – wyłącznie w kontekście Teatru Telewizji (gdzie nakręcił jeden z najlepszych spektakli telewizyjnych, niezapomniane „Opowieści Hollywoodu” ze zjawiskową kreacją Henryka Bisty w roli Bertolda Brechta). Tymczasem Kutz teatr lubił i znał się na nim. Twardą ręką zarządzał festiwalem „Interpretacje”, ale przede wszystkim reżyserował. W krakowskim Teatrze Starym stworzył na przykład jeden z najpopularniejszych spektakli w historii („Damy i huzary”, grany ponad 150 razy), a także niezwykłą opowieść o początkach kinematografii, czyli „Twórców obrazów”, którą potem przeniósł do telewizji.

Rok 2019 miał być w Instytucji Filmowej „Silesia Film” rokiem Kazimierza Kutza. Bo w lutym 90. urodziny, bo warto przypominać twórczość artysty przez lata na różne sposoby związanego właśnie z tą instytucją (był założycielem i pierwszym kierownikiem Zespołu Filmowego „Silesia”, protoplasty „Silesia Film”), bo ostatnio filmy artysty przechodziły cyfrową renowację. I będzie to rok Kutza, chociaż niestety nie taki, jak sobie go wyobrażano. Przez cały rok w Kinie Kosmos będą pokazywane jego filmy (wg planu wszystkie). A my oglądajmy dalej Kutza i czytajmy jego książki, bo to po prostu czysta przyjemność.

tekst: Joanna Malicka | zdjęcie: Kazimierz Kutz, „Sól ziemi czarnej” (kadr z filmu)



W styczniu:
17.01 (czwartek), godz. 18.00, Kino Kosmos

„Krzyż walecznych”, reż. Kazimierz Kutz, produkcja Zespół Filmowy Kadr, wyst. Zbigniew Cybulski, Grażyna Staniszewska, Jerzy Turek.
Debiutancki film Kazimierza Kutza z 1958 roku. Składa się z trzech nowel: „Krzyż”, „Pies” i „Wdowa”, które są adaptacjami opowiadań Józefa Hena. Każda z nich ukazuje inne spojrzenie na czasy okupacji, jak i te powojenne.

>>> film na stronie filmowa.net






Bilety:
18 zł i 15 zł





po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2018
10.08.2018
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2018
2.07.2018
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2019, wszystkie prawa zastrzeżone