Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
piątek 18.10.19

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
lokale
  > bary / puby
  > bistro
  > kawiarnie
  > kawiarnie

internetowe

  > kluby
  > kluby

studenckie

  > restauracje
magazyn
Ultramaryna okładka
Killa Kela & Spit Kingdom

Killa Kela & Spit Kingdom

29.01.2005 | godz. 20.00
Jazz Club Fantom, Bytom


Uderzenie stopy, rytmiczny werbel, cyknięcia hit-hatu, scratch i wiele innych dźwięków mieści się w jednej maszynce, tak zwanym beatboxerze. W dobie elektronicznych instrumentów, samplerów i innych taka informacja nie jest nas w stanie zaskoczyć, dopóki nie uświadomimy sobie, że beatboxer to po prostu człowiek i wszystkie te odgłosy pochodzą z jego jamy ustnej. Jednym z czołowych światowych tego typu wokalistów jest Brytyjczyk Killa Kela, który swoimi oralnymi popisami powala krytyków i publiczność.

Killa Kela był beatboxerem zanim świat wymyślił ten termin. Naśladowanie dźwięków jest jego pasją od dzieciństwa. Ojciec perkusista oraz zamiłowanie mamy do muzyki soul i groove tylko pomogły młodemu Anglikowi w rozwijaniu swoich muzycznych pasji. Zaczął od śpiewania, później zainteresował się rapowaniem, gdy odkrył, że beatboxing jest ściśle związany z hip-hopem, poświęcił mu się całkowicie. Kiedy miał 17 lat spotkał DJ Vadima, który docenił jego zdolności jako twórcy graffiti i rapera, lecz przede wszystkim jako beatboxera. W ten sposób Killa Kela stał się członkiem koncertowego składu Russian Percussion i wraz z Vadimem objechał kawał świata, odwiedzając między innymi również Polskę. Od tego czasu zaliczył już występy na wszystkich ważniejszych festiwalach od Glastonbury po Sonar w Barcelonie. Wspomagał w nagraniach wiele sław, takich jak Neneh Cherry, Stereo MCs czy Artful Dodger, a jako support pojawił się na trasie The Streets, Public Enemy czy nawet Outkast. Na licznych koncertach i współpracach jego aktywność się nie kończy, postanowił udowodnić również, że beatboxing może stanowić znakomity muzyczny rdzeń dla oryginalnych nagrań. Świetnie przyjęte przez krytykę single „Crop Circle” i „Heavy Artillery” skłoniły go do nagrania regularnej płyty „Permament Marker”. Na płycie DJ Vadima „The Art Of Listening” można podziwiać jego popisy multiwokalizmu wraz z polską wokalistką jazzową Urszulą Dudziak. Obecnie Killa Kela pracuje nad nową płytą, na której jego głos będą wspierać DJ, MC, soulowa wokalistka i kwartet smyczkowy.

Killa Kela powoli wyrasta na niekwestionowanego króla beatboxingu. Według krytyków zdążył przegonić w sztuce imitacji dźwięków sławnego członka The Roots Rahzela, który w tym roku wspierał Björk na multiwokalnej płycie „Medulla”. Angielski beatboxer należy do artystów odkrywczych i oryginalnych. Będąc raperem, piosenkarzem i źródłem niespotykanych dźwięków, nie pozostaje jedynie w stylistyce hiphopowej, eksploruje obszary drum’n’bass i jungle, i lubi również wycieczki w bardziej eksperymentalne zakątki. Jak sam mówi, swój styl wypracowywał przez ponad trzy lata doskonaląc technikę i próbując nowych muzycznych stylów. Cały sekret multiwokalizmu polega na harmonijnej współpracy jamy ustnej, gardła i nosa. Każdą z tych trzech części ciała Kela potrafi wydawać niesamowite efekty dźwiękowe, a w dodatku znajduje jeszcze czas na oddychanie. Na jego sukces w beatboxingu składają się trzy rzeczy: wytrwałość w ciężkiej pracy, radość imitowania dźwięków i oczywiście odpowiednie warunki fizyczne. Jednakże, jak sam twierdzi, nie wyczerpuje wszystkich możliwości multiwokalizmu i zostawia jeszcze sporo miejsca innym „dźwiękonaśladowcom” na ich oryginalne poszukiwania. Nie uważa pierwszych beatboxerów za bardzo inspirujących, zdecydowanie bardziej fascynująca dla niego jest twórczość Dudziak czy pierwszego prawdziwego beatboxera Bobby McFerrina. Killa Kela doskonale zna swoją wartość jako muzyka, zapytany przez dziennikarza BBC o swoje miejsce na światowej scenie, odpowiedział: „Jeśli chcesz piosenkarkę idziesz do Jill Scott, jeśli potrzebujesz rapera to idziesz do 50 Cent. Jeśli chcesz beatboxera i multiwokalisty to znaczy, że chcesz Killa Kela!”. Jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji poznać ogromnych możliwości tej żywej brytyjskiej maszyny perkusyjnej, będzie mógł usłyszeć na żywo fenomenalne wyczyny „paszczowe” w klubie Fantom 29 stycznia. —Bartek Hilszczański

Killa Kela & Spit Kingdom (DJ Skeletrik, Rookwood, Spider J)






Bilety:
30 zł





po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2019, wszystkie prawa zastrzeżone