Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
piątek 13.12.19

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
lokale
  > bary / puby
  > bistro
  > kawiarnie
  > kawiarnie

internetowe

  > kluby
  > kluby

studenckie

  > restauracje
magazyn
Ultramaryna okładka
5. Festiwal Era Nowe Horyzonty: relacja

5. Festiwal Era Nowe Horyzonty: relacja

21.07.2005-31.07.2005


Niedziela, 31 lipca
Konkurs 5. festiwalu Era Nowe Horyzonty w Cieszynie wygrał film Tarnation w reżyserii Jonathana Caouette'a. Jest to triumf kina artystycznego. Decyzja ta świadczy o wyrobieniu cieszyńskiej publiczności i napawa nadzieją, że w przyszłorocznym konkursie organizatorzy umieszczą równie przemyślane w swej formie i treści filmy jak zwycięzca tegorocznej edycji.

Oto pełne zostawienie cieszyńskiego plebiscytu publiczności (skala ocen 1-6).
1. "Tarnation" - 4,90
2. "4" - 4,42
3. "13 jezior" - 4,26
4. "20 palców" - 4,08
5. "Kapryśna chmura" - 3,98
6. "Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?" - 3,86
7. "Process" - 3,76
8. "Joanna" - 3,75
9. "Zasypany las" - 3,71
10. "Egoshooter" - 3,62
11. "Wielka ekstaza Roberta Carmichaela" - 3,57
12. "Cafe Lumiere" - 3,56
13. "Świat " - 3,54
14. "Intruz" - 3,47
15. "Filmowiec" - 3,27
16. "Los muertos" - 3,10
17. "Dziura w sercu" - 3,04
18. "Choroba tropikalna" - 2,77

Piątek 29 lipca
Tegoroczny konkurs zdominowało kino, które często pod wyszukaną formą nie oferuje widzowi nic więcej. Kino śledzące rzeczywistość przenika się z kinem pretensjonalnym. Każdy uczestnik tworzy poprzez własne wybory swój indywidualny program cieszyńskiego święta kina. Może to dawać ciekawe efekty, zwłaszcza, że tegoroczny cykl Panorama oferuje niezwykle ciekawe tytuły.

Zasypany las to opowieść, w którym świat rzeczywisty przenika się ze światem onirycznym, fantastycznym. Japońska opowieść o trzech nastolatkach, które wymyślają sobie historie przechodzi w wizje z ich opowieści. Cóż z tego, jeśli reżyser popełnia podstawowy błąd kina artystycznego. Nie potrafi widza zaciekawić swoją historią. Jeśli dodać do tego powolną narrację, po projekcji zostają tylko piękne obrazy i urok japońskiej kinematografii. Cafe Lumiere to dla odmiany kino trzymające się zbyt blisko rzeczywistości. Tajwański reżyser złożył nim hołd swojemu mistrzowi Yasujiro Ozu. Rejestracja życia głównej bohaterki jest bardzo szczegółowa. Cóż z tego, skoro brakuje w tym filmie odrobiny psychologicznej głębi, oglądając go czuje się wielki dystans. Kôhî jikô, podobnie jak wiele dzieł Yasujiro Ozu, dotyka spraw związanych z rodziną i różnicą pokoleniowych postaw. Ujawniają się one w relacjach głównej bohaterki, Yoko, z rodzicami, którzy wpisują się w model tradycyjnej japońskiej rodziny. Swoim postępowaniem dziewczyna wyłamuje się z owej patriarchalnej struktury. Ma zamiar samodzielnie wychowywać dziecko, będące owocem nic nie znaczącego związku. Rodzice zaniepokojeni są nieuporządkowanym życiem córki i jej niechęcią do ustatkowania się. Nieśpieszna narracja japońskich filmów staje się powoli nieznośnym fetyszem, a nie ciekawą różnicą kulturową w sposobie filmowania.

Powyższe filmy konkursowe zyskują na wartości jednak po obejrzeniu obrazu Process. Ta koprodukcja brytyjsko-francuska to debiut C. S. Leigh. W założeniu jest to dramatyczna opowieść o aktorce, która doświadczona przez los, próbuje popełnić samobójstwo. Pokazane jest to w formie impresyjnych obrazów, bez linii narracyjnej. Estetycznie skonstruowane kadry pokazują historię, która nie potrafi wzruszyć, wręcz odpycha widza swą manierycznością. Przewodnie motywy rozpaczy i poszukiwania tożsamości bezimiennej aktorki, poważnego kryzysu egzystencjalnego, brutalnego seksu absolutnie nie przekonują. Film ten pozostawia po sobie wrażenie dzieła na wskroś pretensjonalnego, którego wyszukana forma ma zakryć niezdarność scenariuszową i brak jakiejkolwiek głębi.

Tegoroczny niezbyt wysoki poziom konkursu rekompensuje selekcja filmów w cyklu Panorama. Można natrafić w nim na filmy, które pokazują dzieła autorskie, wytrawne skłaniające widza do refleksji. Gdyby żółwie mogły latać to kolejny film Bahmana Ghobadi, reżysera znanego w Polsce „Czasu pijanych koni". Film pokazywany w Cieszynie to wzruszający, opowiedziany prostymi środkami, bez ozdobników traktat o wojnie. Opowiada historię mieszkańców obozu dla uchodźców. Przywódcą grupy jest nastolatek, Kak Satelite. Organizuje pracę i pomaga, jak może. Fascynuje go dziewczynka, opiekująca się maleńkim chłopcem i bezrękim brat. Jest to dzieło skończone w swej wymowie. Otwiera widzowi oczy na poważne problemy oraz angażuje go emocjonalnie. Kolejne filmy warte uwagi to wnikliwe studium małżeństwa w systemie patriarchalnym czyli izraelski Wziąć sobie żonę oraz włoska opowieść o próbie dotarcia do siebie ojca i syna czyli Klucze do domu. To jest prawdziwe kino o ludziach, którego brakuje w Konkursie.

To co jednak stanowi o tym, że festiwal w Cieszynie jest niepowtarzalny to projekcje filmów Rainera Wernera Fassbindera. Unikalność kina tego niemieckiego reżysera doskonale zaakcentowana jest dzięki prelekcjom (które są mini przedstawieniami) w wykonaniu Grzegorza Małeckiego. Tworzy on doskonały wstęp do świata kina osobnego.

Środa, 27 lipca
Nie samym filmem Cieszyn żyje. Dzisiaj najważniejsze wydarzenie muzyczne festiwalu to koncert Meredith Monk. Klub festiwalowy w tym roku podwoił liczbę koncertów. Frekwencja na nich jest doskonałym probierzem aktualnej popularności artysty. Ostra konkurencja w postaci wieczornych projekcji doprowadza do sytuacji, kiedy widownia klubu festiwalowego świeci pustkami (Delons, Lili Marleen). Niekwestionowaną gwiazdą tegorocznej edycji koncertowej byli jak dotąd Pogodno. Zagrali przeciętny koncert (jak na ich możliwości), ale i tak porwali publikę. Wielką niespodzianką była gorąca reakcja na występ The Car Is On Fire. Moi gitarowi ulubieńcy zagrali porywający, energetyczny koncert, który pokazał, jak wielka przepaść dzieli inne młode zespoły polskie od kwartetu z Warszawy.

Wczorajszy konkurs zaowocował najbardziej kontrowersyjnym obrazem festiwalu. Wielka ekstaza Roberta Carmichela to film doskonały dramaturgicznie. Budowane napięcie prowadzi jednak do drastycznej, bardzo dosłownej sceny. Widz zostaje porażony eskalacją przemocy, pozostaje tylko pytanie po co?

Egoshooter okazał się filmem naiwnym, świeżym, ale równocześnie niezbyt oryginalnym. Filmowy dziennik młodego bohatera był tak banalny, że uniwersalny. Mądrości płynące z ekranu były jednak stekiem frazesów, mało odkrywczych i przewidywalnych w swej prostocie.

W tym roku na festiwalu nie zawodzą mistrzowie. Ken Loach zrobił film, który balansuje na granicy między komercyjnością melodramatu a ważkimi kwestiami społecznymi. Czuły pocałunek przyprawiony jest jednak dużą dozą brytyjskiego, ciętego dowcipu, co pozwala zachować charakter i trzyma widza w napięciu.

Niedziela, 24 lipca
Do Cieszyna w końcu zawitało słońce. Po wczorajszym ciężkim dniu konkursowym (kontrowersyjne kino transgresji prowadzące do mało odkrywczych wniosków, czyli nieudana „Dziura w sercu” oraz azjatyckie kino nudy: „Gorączka tropikalna”), dzisiaj można było zobaczyć 20 palców - typowe kino irańskie. Ascetyczne w formie (film składa się tylko z siedmiu ujęć), w tematyce zaangażowane społecznie. Drugim filmem konkursu jest 4, metaforyczny, duszny, przytłaczająco tragikomiczny rosyjski obraz na podstawie opowiadania Sorokina.

Można się było dzisiaj przekonać, że kino indyjskie to nie tylko Bollywood, ale też twórczość autorska. Opowieść o niegrzecznej dziewczynce - nic zachwycającego. U-Carmen e-Khayelitsha to sprawne połączenie konwencji opery z afrykańską atmosferą getta. Tyle w telegraficznym skrócie. Całe recenzje filmów w sierpniu.

Sobota, 23 lipca
Choroba tropikalna Apichatponga Weerasethakula to dzisiejszy pierwszy pokaz konkursowy. Tajlandzki obraz prowokuje widza do zadawania pytań. Oniryczna forma opowieści nie daje jednak odpowiedzi. Czy dwie historie: subtelny romans homoseksualny i poszukiwanie ducha tygrysa wiążą się ze sobą? Czy nowelowa formuła filmu jest tylko pretekstem do pokazania dwóch odrębnych historii, czy jednak należy traktowac ten film jako organiczną całość?

W pierwszej części dominuje klasyczna narracja. Widzimy historię budzenia sie uczucia między Tongiem - chłopakiem z wioski, a Kengiem - młodym wojskowym. Ich wzajemne przyciąganie pokazane jest w sposób delikatny. Pretensjonalne deklarcje obrazują ich wyobrażenie o miłości. Kiedy ich uczucie zaczyna się budować na oczach widza za pomocą paru znaczących szczegółów, nagle wątek się urywa. Po spotkaniu Tong znika w dżungli.

Druga historia to opowieść ludyczna o tygrysie, który zbiera zagubione ludzkie dusze. Żołnierz poszukujący zwierzęcia-medium może być równie dobrze Kengiem z pierwszej części, jak i inną postacią. Reżyser postawił na długie ujęcia penetrujące wnętrze dżungli nocą. Historia traci tempo i całość kończy się pretensjonalnymi tekstami o utracie duszy. Metafizyczne katharsis? Nie, raczej reprezentant kina nudy. Niezbyt zamujące kino azjatyckie, które zaczyna tracić na swym wizjonerstwie popadając w nużący strumień świadomości. Hermetyczna, przydługa przypowieść, która nie potrafi zainteresować widza. (2/6)

Piątek, 22 lipca
Po pierwszych pokazach konkursowych: rozczarował lekko chiński Świat oraz można było zobaczyć pierwszą rewelację konkursu Tarnation - amerykański, niezależny dziennik osobisty.

Czwartek, 21 lipca
Pierwszy dzień festiwalu w Cieszynie upłynął pod znakiem niespodzianek, wielkiego otwarcia, new-age’owskiego akcentu muzycznego i projekcji Złotej Palmy w Cannes 2005 filmu Dziecko, reż. bracia Dardenne.

Dardenne'owie są, obok Kena Loacha, najwybitniejszymi spadkobiercami neorealistów włoskich i Rosselliniego, który odkrył rzecz dziś oczywistą - można robić kino poruszające jak dawne tragedie na podstawie historii z ulicy. I można kręcić to kino z udziałem aktorów, którzy niczym nie różnią się od postaci codziennie mijanych w tłumie.
Nie inaczej jest z ich najnowszym dziełem. O tym czy Złota Palma w Cannes zachwyciła, czy rozczarowała, dowiecie się już niedługo.







po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2019, wszystkie prawa zastrzeżone