Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
czwartek 19.09.19

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
lokale
  > bary / puby
  > bistro
  > kawiarnie
  > kawiarnie

internetowe

  > kluby
  > kluby

studenckie

  > restauracje
magazyn
Ultramaryna okładka
Flanger live

Flanger live

22.09.2005 | godz. 21.00
Jazz Club Hipnoza, Katowice


W jednym z wywiadów Burnt Friedman przyznaje się, że nie lubi specjalnie dowcipów, ale ma swojego faworyta: „Tonie luksusowy jacht, a w nim James Brown, The Osmonds, LeePerry i Kraftwerk. Kogo byś uratował? Hmm, sprzęt!”. Wielu muzyków z pewnością rzuciłoby się na taki sprzętowy kąsek, ale nikt tak jak Friedman i Uwe Schmidt, czyli duet Flanger, nie potrafi wykorzystać mieszanki narzędzi analogowych, cyfrowych i „klasycznego instrumentarium”.

W 1999 roku wydali swój debiut „Templates”, który bardzo ostro zaatakował schematy tworzenia muzyki elektronicznej i zaproponował rewolucyjne przełamanie, królujące praktycznie w każdym gatunku muzyki opartej na loopach. Postanowili przełamać schematyczność i pokazali światu swój pomysł na muzykę, która wybiegała znacznie dalej niż cztery takty. Ta walka z „zapętloną” muzyką wymaga nie tylko od muzyków, ale i od słuchaczy otwartości na bardziej złożone struktury. Z tego powodu wielu zaintrygowała ta płyta i powoli zaczęła przesączać się do uszu coraz większego grona odbiorców. Doceniono nie tylko programową nierepetytywność, ale także misterne syntetyczne brzmienia, minimalizm i niemiecką precyzję.

Kolejny krok, który zwie się „Midnight Sound” podtrzymał wszystkie filozoficzne założenia duetu, rozpoczął jednak ich romans z jazzem. W tak zwanym międzyczasie obaj panowie bynajmniej nie leniuchowali. Friedman prowadzi przede wszystkim wytwórnię Nonplace, był liderem Nonplace Urban Field i Nu Dub Players, spore osiągnięcia ma także na polu perkusyjnym i producenckim. Nagrywał również solo np. piękną płytę o zwodniczym tytule „Burnt Friedman Plays Love Songs”, współpracował także z Jaki Liebezeitem (ex-Can), a ostatnio również z Davidem Sylvianem. Uwe Schmidt aka Atom Heart to postać o niezliczonej ilości twarzy i pseudonimów, maczał palce w ponad 150 przeróżnych projektach. To on (jako Senor Coconut) sprawił, że utwory Kraftwerku ożyły na nowo w latynoskich aranżacjach. W tej estetyce reanimował również kilka innych hitów, m.in: Sade, Michaela Jacksona i The Doors. Wcielił się również w rolę przewrotnie nawiedzonego kaznodziei w projekcie Geez’n’Gosh, w którym potraktował gospel w sposób wielce eksperymentalny, mieszając uduchowione wokale z click-two-stepową motoryką.

Założyciele Flangera przypominają czasami duże dzieci, które bawią się jedynie technologicznymi zabawkami. Cóż, bawią się jednak tak perfekcyjnie, iż przy okazji trzeciej płyty, wydanej pod barwami Ninja Tune „Outer Space/ Inner Space”, na stałe przylgnął do nich przydomek „zespołu na miarę XXI wieku”. Zainspirowani twórczością Ballarda i wizją roku 2001 Kubricka przyodziali kosmiczne skafandry i wyruszają w podróż po przestrzeniach wewnętrznych i zewnętrznych, tworząc niesłyszany dotąd futurystyczny jazz. Album ten powstał pomiędzy dwoma studiami Friedmana w Koloni i Schmidta w Santiago de Chile, wymieniając się jedynie zaprogramowanymi ścieżkami, współpracując z wieloma muzykami jazzowymi z całego świata. Płyta ta konsekwentnie rozwinęła Flangerową wizję jazzu i nakarmiła bardziej wymagających fanów zestawem nieparzystych podziałów rytmicznych, zmieniających się bardzo często nawet podczas jednego utworu.

Po czteroletniej przerwie duet wyruszył w trasę koncertową, na której to będzie promował mający się ukazać we wrześniu album „Spirituals”. Jak zapowiada sam Friedman, najnowszą produkcję można określić jako „odnowienie utraconej emocjonalności”. Tym razem próbują powrócić do początków jazzu, czasów, w których ta muzyka była tylko zabawą i nikt nie podpinał pod nią jakiejś sztucznej powagi, a ona wręcz sama się grała. W tamtych czasach nikt również nie słyszał o produkcji, a muzyka rejestrowana była w sposób dokumentalny. Trudno sobie wyobrazić, jak udało im się poskromić swoje komputerowe zapędy. Występ w katowickiej Hipnozie będzie w pełni żywym show w pięcioosobowym składzie: Friedmann (bas, syntezator, komputer), Uwe Schmidt (instr. perkusyjne, komputer), Richard Pike (gitara, wokale), Laurence Pike (perkusja), Hayden Hischolm (klarnet, saksofon, głos).—Bartek Hilszczański






Bilety:
40 zł





po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2019, wszystkie prawa zastrzeżone