Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
środa 13.11.19

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
lokale
  > bary / puby
  > bistro
  > kawiarnie
  > kawiarnie

internetowe

  > kluby
  > kluby

studenckie

  > restauracje
magazyn
Ultramaryna okładka
Jimi Tenor Band

Jimi Tenor Band

26.05.2006 | godz. 20.00
Jazz Club Hipnoza, Katowice


Po zapoznaniu się w zeszłym roku z trialową, mocno okrojoną wersją programu pod tytułem „Jimi Tenor in concert”, sprowadzoną do podstawowych jedynie opcji, czyli maszynek, które robią piiinnnggg! oraz wokalisty, tym razem będziemy mieli okazję zobaczyć pełnowartościową wersję tego softu, czyli „Jimi Tenor & Band in concert”.

Ci, którzy pamiętają haniebną krótkotrwałość ubiegłorocznej imprezy z udziałem Tenora i jego pospieszną rejteradę po godzinnym zaledwie koncerciku, tym razem powinni się nastawić na coś zupełnie odmiennego. To już nie będzie Samotny Biały Keybordzista, a pełny, rasowy i rozbujany skład bigbandowy, uznawany przez wielu za jeden z najlepszych na świecie, a w Europie porównywalny jedynie z Jagga Jazzist. I oczywiście sam Tenor wraz z tajemniczymi machinami do wytwarzania hałasu, takimi jak fotofon – instrument, na którym gra się przy pomocy światła, sirkka, czyli zbudowany z części pralki automat perkusyjny, a także automatyczny puzon, napędzany tajemniczym ustrojstwem zmontowanym najprawdopodobniej z odkurzacza.

Czeka nas więc poważna dawka muzyki doskonałej do pląsów, w odróżnieniu od dość zimnych i syntetycznych dźwięków z ostatniego koncertu, opartego głównie na materiałach z wczesnych płyt Fina. Gangsterskie brzmienia trąbek, sporo dziwnych elektronicznych przeszkadzajek i nad tym wszystkim głos Tenora, który mimo że raczej średnio da się go zaliczyć do wybitnych wokalistów, potrafi zaczarować publiczność niczym Barry White na spotkaniu w Klubie Seniora. Do tego dochodzi jeszcze klasyczny funkowy groove oraz zdecydowane, mocne podkłady rytmiczne i już mniej więcej wiadomo, że możemy się spodziewać pełnej jazdy przez nieprzebraną różnorodność stylistyk i gatunków muzycznych. Od swingu, przez klasyczne, czarne pościelówy w najlepszym stylu Lionela Ritchie, po kompletnie improwizowane jazzowe odjazdy w psychodelicznym stylu lat 70. A wszystko to doskonale wymieszane i przyprawione tak, by smakowało zarówno miłośnikom nieskomplikowanych dźwięków do przytupywania nóżką i czułego obejmowania się z dziewczętami podczas koncertów, jak i ludziom, oczekującym od muzyki intelektualnych wyzwań – w tym wypadku akurat bardzo mocno podszytych pop-artowska ironią i dużym dystansem Tenora do własnego wizerunku „gwiazdy alternatywnej, twórcy kultowego”, na który to wizerunek dała się nabrać ostatnim razem spora grupa publiczności w Katowicach – w tym niżej podpisany.

Nauczony doświadczeniem poprzedniego spotkania z Tenorem, tym razem nie mam zamiaru się nastawiać na wydarzenie, na „spotkanie z ciekawym człowiekiem”, o którym miałbym za 50 lat opowiadać ewentualnym wnukom. Tym razem idę, by posłuchać jednego z najbardziej pogodnych zespołów na całej współczesnej scenie nu-jazzu i elektro. Co i Wam serdecznie polecam. Miejmy nadzieję, że tym razem nikt nie rzuci w Tenora swetrem.
―Marceli Szpak

>>> przeczytaj wywiad z Jimi Tenorem






Bilety:
45 zł





po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2019, wszystkie prawa zastrzeżone