„Tymczasowa awaria” Jhumpa Lahiri
„Stereometria” Ian McEwan
„Nora o dwóch wylotach” Michel Faber
„Sygnały i symbole” Vladimir Nabokov
„Hotel Barcelona” Sylwia Siedlecka
„Macica” Etgar Keret
„Tyle wody tak blisko domu” Rayomond Carver
„Dziecięce igraszki” Alice Munro
„Entropia” Thomas Pynchon
„Północnolondyńska księga zmarłych” Will Self
„Noc Wielkiego Sezonu” Bruno Schulz
„Napór przyrody” John Updike
A jakie są twoje ulubione opowiadania?
Z twojej listy podbijam Stereometrie, bo jest AAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!
Etgar Keret – Homo Szlomo
Capote – Miriam
Bradbury – Nadejdą Ciepłe Deszcze
Gibson/Swanwick – Dogfight
Suskind – Walka
Ballard – Studzienka Nr 9
Ballard – Prima Belladonna
Clive Barker – Son of Celluloid
Harlan Ellison – Ukorz się pajacu, rzecze Tiktaktor
Borges – Aleph
@ Szpak
Ale czy to nie o „Stereometrii” pisał pan redaktor swego czasu, że wersja polska krótsza i ucięta w porównaniu do oryginału? Czytelnicy czekają na wyjaśnienie tej fascynującej niewiadomej.
w pierwszym wydaniu Pierwszej Miłości, Ostatnich Posług by Uhrynowska-Hanasz parę kawałków wyleciało, zwłaszcza ten o słoju z penisem zostawił sporą dziurę w fajności. Nie wiem, jak w późniejszych
@ Szpak
To chyba dawno, nieprawda i tylko w pierwszym wydaniu. Bo otwieram albatrosowe wydanie z 2009 roku – w wykonie tej samej Uhrynowskiej-Hanasz – i tam jak prącie o poranku stoi:
„W roku 1875 na licytacji w Melton Mowbray moj pradziadek, w towarzystwie M., swojego przyjaciela, kupił penisa kapitana Nichollsa zmarlego w roku 1873 w więzieniu w Horsemonger. Penis, zakonserwowany w szklanym słoju wysokosci dwunastu cali, zachował się, jak to zanotował moj pradziad owego dnia wieczorem w swoim diariuszu, .”
gdzieś tam doczytałem, że były problemy z cenzurą itd, nie pamiętam teraz jak wyglądała wersja z Fantastyki, ale może po prostu jej wycięli, a teraz już nie tną.
strasznie jestem kiepski w rankingowaniu, ale nic lepszego niż „Przemiana” Kafki nie napisano. dziękuję za uwagę.
Dziwne, że po ostatniej fascynacji Capotem choćby właśnie „Miriam” nie zmieściła się w tej dwunastce…Ja też nie lubię rankingować, ale zgadzam się na Updike’a (całe „A potem”), Siedlecką (całe „Szczeniaki”), „Noc..” Schulza i „Kęs życia” Nabokova i dorzucam „Jak spotkałem sie z rybami” Ota Pavla.
Ja nie wiem. Ale dołożę Scotta Fitzgeralda „Berenika obcina włosy” i „Diament wielki jak góra”. Całą resztę też mogłabym dołożyć, bo wspaniała jest.
Co do McEwana, to ja bym jednak za „Pornografią” głosował, moc ma potężną, ale – jeśli się nie mylę – w polskim wydaniu nieźle ukrytą. Do tego „The Night We Buried Road Dog” Jacka Cady’ego (wersja polo też jest, no ale, no ale, patrz wyżej), „Winter on Belle Fourche” Neala Barretta (i Emily Dickinson już nigdy nie będzie taka sama), „Steppin’ Out, Summer ’68” i „Mister Weed-Eater”, i Howarda Waldropa „Custer’s Last Jump”, żeby reprezentanci Teksasu się pojawili. Wiktora Pielewina… sam nie wiem. „Pustelnik i Sześciopalcy”? „Niżniaja tundra”? „Omon Ra”? „Prostranstwo Fridmana”? „Niekromient”? „Opowieść Arthura Gordona Pyma z Nantucket” Poego. „A Short Guide to the City” Petera Strauba.
Fajna lista. Ale prośba – czy możesz podać tytuły książek, z których pochodzą te opowiadania? Chciałabym do nich dotrzeć, a nie wiem jak.
Listę subiektywną bym uzupełniła
Lekkim oddechem Ivana Bunina
paroma opowiadaniami Kundery ze Śmiesznych miłości
i pomyślę
Twoja wstydliwa, ale gorąca czytelniczka
Sylwia, nauczycielka z Warszawy
Orany, teraz dopiero spojrzałem – „Steppin’ Out” i „Mister Weed-Eater” to Joe R. Lansdale popełnił.
@ bart
No tak, „Przemiana” wymiata, ale to dla mnie była zawsze rzecz formalnie większa niz opowiadanie. I dlatego nie weszła.
@ ka
Fakt, „Miriam” zacna sprawa i dreszcz mnie przeszedł, gdy dotarlem do płenty, ale jednak tym razem chcialem zwrócic uwagę także na innych.
@ beatrix
Musze się zabrać za Fitzgeralda. Dzieki za przypomnienie.
@ kolega Tetrix
Kolega od razy z calej burty. Chwali się, chwali. No i zacnie, że kolega Pielewina rekomenduje. Pielewina zawsze i wszędzie proponuję czytać.
@ Sissy
„Tymczasowa awaria” Jhumpa Lahiri w „Tlumacz chorób”
„Stereometria” Ian McEwan w „Pierwsza miłość, ostatnie posługi”
„Nora o dwóch wylotach” Michel Faber w „Bliźnięta Fahrenheit”
„Sygnały i symbole” Vladimir Nabokov w „Kęs życia”
„Hotel Barcelona” Sylwia Siedlecka w „Szczeniaki”
„Macica” Etgar Keret w „Kolonie Knellera”
„Tyle wody tak blisko domu” Rayomond Carver w „Na skróty”
„Dziecięce igraszki” Alice Munro w „Za dużo szczęścia”
„Entropia” Thomas Pynchon w „Gabinet luster. Krótka proza amerykańska”
„Północnolondyńska księga zmarłych” Will Self w „Ilościowa teoria szaleństwa”
„Noc Wielkiego Sezonu” Bruno Schulz w „Sklepy cynamonowe”
„Napór przyrody” John Updike w „A potem”
Łukasz, prezenter estradowy ze Zgierza
No to jeszcze Sorokina podpimpuję – Zasiedanije zawkoma, na przykład, albo Padioż. Maniera, naturalnie, zawsze ta sama, ale czasem przynosi niewiarygodne rezultaty. Jakby Płatonow na etapie „Wykopu” pisał też krótkie formy.
Dzięki za pełną listę, idę na połów.
Faber – Mysz („Bliźnięta Fahrenheit”)
Pielewin – Niebieska latarnia (chyba, tytuł z pamięci; to ten kawałek ze zbioru „Kryształowy Świat”, w którym dzieciaki na obozie pionierskim opowiadają sobie straszne historie)
Sapkowski – Złote popołudnie (antologia „13 kotów”
Dukaj – Ziemia Chrystusa
Vonnegut – Prezent dla Wielkiego Świetego Nicka („Tabakiera z Bagombo”)
Cortazar – Ręce które rosną(„Opowiadania zebrane 1”)
Murakami – The Second Bakery Attack (stąd: http://ctina.com/bakeryattack.html)(„The Elephant Vanishes”)
Biedna lista. Hm.
Ach, aby link zadziałał należy urwać czerwone nawiasy.
Najlepsze opowiadania na świecie pisał Alberto Moravia (tak, ten od nudziarskich powieściasów).
Nie kłóćcie się, bo to będzie tylko oznaczało, że g… się znacie, tylko przeczytajcie zbiory Rzecz jest tylko rzeczą oraz Automat.
Błażej, tłumacz newsów do rubryki „Gwiazdy bez majtek” w dawnym SuperWampie.
@ Jack the Lurker
Etam, biedna. Dobrze, że przypomniałeś Vonneguta i Cortazara.
@ ojciec blez
O, dobry trop. Należy sprawdzić, czy w tym truchełku jest jeszcze życie. W ogóle – Moravia budzi u mnie same dobre skojrzenia. Serial „Rzymianka” był kamieniem milowym w rozwoju mojej erotyki. Francesca Dellera – żywy totem dwunastolatka. Dzięki ci, ojcze.
Ja sobie pozwolę odpowiedzieć linkiem, bom kiedyś własne TOP 20 opublikował tu: http://poczytane.blog.onet.pl/Wielka-Rewia-Opowiadan-I,2,ID400245487,n i tu: http://poczytane.blog.onet.pl/Wielka-Rewia-Opowiadan-2,2,ID401470637,n
@ TP
Dzięki za namiary. Zwłaszcza Bierce i Quiroga mnie zainteresowali. No i Grzędowicz. Ale jako kolejne przypomnienie, że należy go w końcu przeczytać. Bo nie ma nic gorszego niż przykurzone demony.