Sztuka otwarcia

Posted: 30th Kwiecień 2011 by Łukasz in biblioteka, demo emo

klasyczne:
„Ktoś musiał zrobić doniesienie na Józefa K., bo mimo, że nic złego nie popełnił, został pewnego ranka po prostu aresztowany”. Franz Kafka „Proces”

konkretne:
„<Blady ogień> poemat napisany kupletem bohaterskim, złożony z dziewięciuset dziewięćdziesięciu dziewięciu wersów, podzielony na cztery pieśni, stworzył John Francis Shade (urodzony piątego lipca 1898 roku, zginął dwudziestego pierwszego lipca 1959) w ciągu ostatnich dwudziestu lat życia, w swoim domu w New Wye w Appalachii w Stanach Zjednoczonych”. Vladimir Nabokov „Blady ogień”

mistyczne:
„W lipcu ojciec mój wyjeżdżał do wód i zostawiał mnie z matką i starszym bratem na pastwę białych od żaru i oszołamiających dni letnich”. Bruno Schulz „Sklepy cynamonowe”

gombrowiczowskie:
„Opowiem wam inną przygodę moją, jedną chyba z najbardziej fatalnych…”. Witold Gombrowicz „Pornografia”

smutne:
„Jestem Homer, ślepy brat”. E.L Doctorow „Homer i Langley”

frymuśne:
„Dlaczego Londyn jest podobny do Budapesztu?” Angela Carter „Mądre dzieci”

mordercze:
„Jeśli ta maszyna do pisania nie potrafi tego dokonać, to pierdolę, tego nie da się zrobić”. Tom Robbins „Martwa natura z dzięciołem”

wstrząsające:
„Tego ranka, gdy już ostatnia z kolei córka Lisbonów podjęła próbę samobójczą – tym razem była to Mary oraz tabletki nasenne, podobnie jak to miało miejsce z Therese – dwaj sanitariusze przybyli do domu doskonale wiedząc, gdzie znajduje sie szuflada z nożami, a gdzie kuchenka gazowa, a także gdzie jest belka w piwnicy, na której można powiesić sznur”. Jeffrey Eugenides „Przekleństwa niewinności”

chłopackie:
„Miasta nocą, takie mam wrażenie, pełne są mężczyzn, którzy płaczą przez sen, a potem nie mówią NIC”. Martin Amis „Informacja”

piekielne:
„Pewnego letniego popołudnia, gdy pani Edypa Maas wróciła z Balu Pań Domu, którego gospodyni dodała do fondue chyba nieco zbyt dużo kirszu, dowiedziała się, że została wyznaczona, ona właśnie, na wykonawcę – a ściślej: wykonawczynię – testamentu niejakiego Pierce’a Invarerity’ego, kalifornijskiego króla nieruchomości, który niegdyś w wolnych chwilach przepuścił dwa miliony dolarów, lecz którego aktywa były wciąż na tyle pokaźne i zagmatwane, by sortowanie masy spadkowej nie ograniczało się do czynności honorowej”. Thomas Pynchon „49 idzie pod młotek”

ziomalskie:
„Byliśmy gdzieś na skraju pustyni w okolicach Barstow, gdy poczułem pierwszego kopa”. Hunter S. Thompson „Lęk i odraza w Las Vegas”

kultowe:
„Tyler załatwia mi pracę kelnera, a potem wpycha mi do ust lufę pistoletu i mówi, że aby osiągnąć życie wieczne, po pierwsze, trzeba umrzeć”. Chuck Palahniuk „Fight Club”

najlepsze:
„Było to dzień, w którym wybuchła moja babcia”. Iain Banks „Ulica Czarnych Ptaków”

  1. kolega Tetrix pisze:

    A Petera Temple’a pokochałem, bo
    „On a grey, whipped Wednesday in early winter, men in long coats came out and shot Renoir where he stood, noble, unbalanced, a foreleg hanging.”
    Niby nic.

  2. Barts pisze:

    Ja mam takie:
    „Wszystko zaczęło się od tego, że psycholog przepisał tacie leki na depresję i przez to tata zgodził się na hodowanie metalowych skorpionów.”

  3. Łukasz pisze:

    @ Barts

    Ze czego to, proszę pana?

  4. telemach pisze:

    Gastronomiczne:

    „Later, as he sat on his balcony eating the dog, Dr Robert Laing reflected on the unusual events that had taken place within this huge apartment building during the previous three months.”

    Ballard, ten to potrafił.

  5. Dawid pisze:

    meteorologiczne:

    „Nad Atlantykiem stał niż barometryczny, który przesuwał się na wschód ku zalegającemu nad Rosją wyżowi i na razie nie zdradzał ochoty wyminięcia go, kierując się ku północy”.

    R. Musil, „Człowiek bez właściwości”

  6. ka pisze:

    właśnie czytane:
    „W czarnym kapeluszu, w czarnym płaszczu, o posępnej twarzy okolonej rozwichrzoną brodą – wygladał jak ptak z fantastycznej opowieści; jak z bajki, którą opowiada się dzieciom do zaśnięcia, a które są jednym z koszmarów dzieciństwa. Człowiek ten siedział za stolikiem ustawionym przed gmachem sądu, a na stoliku stała maszyna do pisania.”